Cień wiatru [647]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Martyna

    'Gra Anioła' podobała mi się, jednak zbyt dużym sentymentem darzę 'Cień Wiatru' by powiedzieć, że są tak samo dobre. Już nawet pomijając sentyment - 'Cień Wiatru' czytało mi się lepiej :) Również czekam na kolejną książkę.
  • Anonim

    mi się chyba wcale ta książka nie spodoba - kiepski początek, póki cooo.
  • Anonim

    Jakaś taka przeraźliwie mroczna i trochę przygnębiająca ta nowa książka... co nie oznacza, że nie czytało jej się bez wytchnienia w autobusie, na lekcji angielskiego, czy też zapchanym metrze; ) Jednak Cieniowi wiatru moim zdaniem nie dorównuje.. Jakoś brak mi tu takiej magii, która była w pierwszej książce...
  • Anonim

    >ten on wrote:
    >mi się chyba wcale ta książka nie spodoba - kiepski
    >początek, póki cooo.

    mi na początku "Cień Wiatru" się nie podobał przez kiepski początek.. całe szczęście, że wczytałam sie dalej bo teraz to moja ulubiona książka:) więc może u Ciebie z Grą Anioła będzie podobnie;)
  • Anonim

    no to u mnie chyba podobnie. "Cień wiatru" na zawsze pozostanie najlepszy.
    Ale "Gra Anioła" tez mi sie podobala, tajemniczy klimat, miejscami przerażająca i z zaskakującym zakończeniem.
  • Anonim

    1:0 dla cienia wiatru;)
  • Anonim

    powiedziałbym, że 1:1 z lekkim wskazaniem na Cień. To dwie zupełnie różne od siebie książki i myślę, że błędem jest ich porównywanie. Wydaje mi się, że dla większości osób, które przeczytały tą książkę głównym rozczarowaniem jest to, że nie jest ona drugim "Cieniem Wiatru" a wg mnie właśnie to jest jej największą zaletą.
  • ewe

    ja też mam, od tygodnia :)
  • Anonim

    jestem w połowie, jak dla mnie tak samo wciągająca jak Cień Wiatru; )
  • Anonim

    >ten on napisał
    >powiedziałbym, że 1:1 z lekkim wskazaniem na Cień. To
    >dwie zupełnie różne od siebie książki i myślę, że
    >błędem jest ich porównywanie. Wydaje mi się, że dla
    >większości osób, które przeczytały tą książkę
    >głównym rozczarowaniem jest to, że nie jest ona drugim
    >"Cieniem Wiatru" a wg mnie właśnie to jest jej
    >największą zaletą.

    nie no wlasnie jak przeczytalam jakies pierwsze rozdzialy i byl znow motyw tego cmentarza i znow chodzi o ksiazki to wlasnie troche sie rozczarowalam ze bedzie drugim "Cieniem Wiatru". Ale na szczescie nie jest.
    Tylko, że do "Cienia wiatru" mam sentyment. :]
  • Anonim


    >nie no wlasnie jak przeczytalam jakies pierwsze rozdzialy i
    >byl znow motyw tego cmentarza i znow chodzi o ksiazki to
    >wlasnie troche sie rozczarowalam ze bedzie drugim "Cieniem
    >Wiatru". Ale na szczescie nie jest.
    >Tylko, że do "Cienia wiatru" mam sentyment. :]

    To tak jakby się rozczarowywać, że w każdym harry potterze pojawia się Hogwart etc; ) Sceneria podobna ale każda książka zupełnie inna :)
  • Anuś :)

    Moim zdaniem "Gra..." jest świetna, wspaniale się to czyta. Troszkę gorsza od "Cienia...", ale może to wynika rzeczywiście z sentymentu, o którym już tu wyżej wspomniano; )
  • Anonim

    >ten on napisał
    >
    >>nie no wlasnie jak przeczytalam jakies pierwsze rozdzialy
    >i
    >>byl znow motyw tego cmentarza i znow chodzi o ksiazki to
    >>wlasnie troche sie rozczarowalam ze bedzie drugim "Cieniem
    >>Wiatru". Ale na szczescie nie jest.
    >>Tylko, że do "Cienia wiatru" mam sentyment. :]
    >
    >To tak jakby się rozczarowywać, że w każdym harry
    >potterze pojawia się Hogwart etc; ) Sceneria podobna ale
    >każda książka zupełnie inna :)

    Nie no to raczej nie jest dobre porownanie bo harry potter to cykl.
    Chodzi mi o to, że myslalam ze autor bedzie się trzymal jednej koncepcji i fabuła bedzie bardzo podobna, tylko bohater się zmieni i pare innych szczegołów. Tak jak to niektórzy piszą ksiązki ciągle o tym samym. Jednak umiejetnie wybrnął z tego i wyszlo cos innego. :]
  • abcd abcd

    tez miałam takie wrazenie na poczatku, ze to powtorka z Cienia:>
  • (: Justyna

    Moim zdaniem książka odmienna od Cienia Wiatru klimatem, mimo wszystko. Chociaż i tak akcja toczyła sie wokół bohatera-pisarza, książek itp., to mniej było dla mnie magii, płynącej z księgarstwa, tajemniczości książek, jak to miało miejsce w poprzedniej powieści.

    Uwaga, to co było w ksiązce :)

    trochę mnie rozczarowało to, że np. dziewczyna o imieniu Chloe, poza wiadomym epizodem^^ nie odegrała potem zadnej roli w powieści. Wszak Martinowi wydawalo sie, że jest wyjęta z jego ksiązki, więc myślałam, że i z nia jakiś większy wątek będzie. Poza tym uważam, że źle się stało, że motywy działania Andreasa zostały wyjaśnione dopiero w epilogu, myslałam, że weźmie on udział w ostatecznym wyjasnieniu akcji. Przez to, po skończeniu głownej akcji, ale przed rozpoczeciem czytania epilogu miałam wrażenie, że tej książki do końca nie zrozumiałam, pominęłam główny, najciekaszy wątek. na szczęscie, tak sie nie stało:)

    To, co mi się podobało to głownie....David Martin. Zauważcie, że był to człowiek TOTALNIE samotny. Rozumiem, że darzył szacunkiem Sempere i paru innych, ale... Właśnie - zył sam, tworzył sam i...nie żalił sie nikomu z tego powodu, akceptował to. Gdyby nie Izabella, myślę, że...też zachowywałby się podobnie. Piękne spojrzenie na samotność.:)

    Ogólnie bardzo lekko mi sie czyłato. Ciężko mi to porównywać z poprzednią powieścia, bo dla mnie Cień Wiatru to juz kultowa książka :]
  • Anonim

    no cóż...po lekturze można stwierdzić tylko że "cień wiatru" jest jeden..:)
    wiadomo- "gra.." była niesamowicie wciagajaca, niemniej zafon używał w niej identycznych chwytów i sztuczek, co za pierwszym razem (w "cieniu..") skradło mi serce, zaś za drugim wywołało raczej niesmak. ilość trupów spotęgowało to wrażenie (czy to nie była lekka przesada? no bo mało kto uchował się do końca :P). sama konstrukcja pozostawia wiele do życzenia w porównaniu ze swoją poprzedniczką, rzeczywiście przez pół książki nic się nie dzieje.

    moim zdaniem osadzenie akcji w barcelonie i nawiązywanie do fabuły poprzedniej powieści było zabiegiem przesadzonym i nie mogę pozbyć się wrażenia że stało się tak z pobudek komercyjnych autora, poza tym z tego co wiem jest to kolejna część tetralogii-
    można więc łatwo wyobrazić sobie, że po czwartej części cały zafon wyjdzie czytelnikowi bokiem razem z tą swoją barceloną.
  • ZIEMNIAK.

    Dziś przeczytałam po tygodniowym zmaganiu się z książką. Wciąga owszem, ale nie miałam czasu...natomiast dziś skończyłam i faktycznie adrenalina jesssssst...:D Zakochałam się w Izabelli :) wspaniała postać:))) czytając nawet te momenty kiedy zaczęła kręcić z młodym Sempere,,,nie pomyślałam, że "młody Sempere" w 'Grze Anioła' to ojciec Daniela...:O Ale potem wszystko się wyjaśniło...:) Trupów dużo, co może i jest dobre, gdyby nie to w jak tragiczny sposob wiekszosc ginie. np. podczas momentu, w którym Irene Sabino wypija truciznę robi mi sie jej żal... Jak i samego głównego bohatera powieści... samotny, nigdy nie doceniony jako człowiek, jako pisarz...
    powieść zdecydowanie rewelacyjna...
  • Anonim

    dla mnie "Gra..." - FANTASTYCZNA!

    I szczerze jakos bardziej mi sie podobala niż "Cień...", ale to kwestia gustu. Czekam na nastepną...
  • Anonim

    moim zdaniem, Cień wiatru niedościgniony. ale to też oczywiście faajne.. :)
  • Anonim

    właśnie skończyłam czytać :)
    wczoraj zaczęłam:D

    książka... cóż ciekawa,ale momentami za dużo opisów; P
| |

Grono wszystkich miłościków i wielbicieli książki C.R. Zafon'a :)



Fotki

Miejsca grona (0)