-
Mati
>poszukuje napisów do In the Name of the Father bo mam
>francuska wersje jezykowa i ni chu chu. Anybody?
napiprojekt ma ostatnio sciagalem polskie napisy do tego filmu proste; ] -
harry
>Mati napisał
>
>>poszukuje napisów do In the Name of the Father bo mam
>>francuska wersje jezykowa i ni chu chu. Anybody?
>
>
>
>napiprojekt ma ostatnio sciagalem polskie napisy do tego
>filmu proste; ]
dziwne, bo mi nie zasysa napiprojekt zadnych napisow do tego filmu; ] -
Mati
-
-
Anonim
>harry napisał
>dziwne, bo mi nie zasysa napiprojekt zadnych napisow do tego
>filmu; ]
Napiprojekt zasysa napisy pod wersję filmu. Jeśli więc masz inną od Miguela (na co szansa jest niemała), to nie jest to takie znowu dziwne. -
harry
>TV napisał
>>harry napisał
>>dziwne, bo mi nie zasysa napiprojekt zadnych napisow do
>tego
>>filmu; ]
>
>Napiprojekt zasysa napisy pod wersję filmu. Jeśli więc
>masz inną od Miguela (na co szansa jest niemała), to nie
>jest to takie znowu dziwne.
dobra, dobra, nie filozuj TV; ) poradzilem sobie, a post walnalem z lenistwa, bo sie szukac nie chcialo jak sie samo nie zassalo :P
pozdro pokój -
aż malusia
Closer. ok, ok, aj noł, aj noł- romansidło. Ale inne takie jakieś. Nieczyste, niesłodkie, nieodrealnione ale też i nierealne. Natalia od Portmanów, Julia od Robertsów, Dżud od Lołów, i (nawet, chyba pierwszy raz mi się podobał) Clive Owen. Pięknie, niezauważalnie, bezinwazyjnie czas przeskakuje sobie w te i we wte. Film na pierwszy rzut oka pozbawiony celowości (przynajmniej dla mnie) ostatecznie wcina się w myśli mocno i dłuższą chwilę nie odpuszcza. Brak happy endu jest happy endem. Taki to troszkę pogmatwany film. soł polecam. 8,5 w porywach do 9 nawet/ 10.
pozdrawiam cały czas jeszcze nie wiosennie
Aż -
Anonim
Alicja w krainie czarów
Co tu dużo gadać, idźcie do kina po prostu.
Niespodzianka - niekoniecznie trzeba na 3D, jeśli ktoś nie lubi tych okularów. Nie przenosi to filmu w inną czasoprzestrzeń i mam wrażenie, ze "na płasko" tak samo by mi się podobał. -
bani vel banano
>TV napisał
>Alicja w krainie czarów
>
>Co tu dużo gadać, idźcie do kina po prostu.
>Niespodzianka - niekoniecznie trzeba na 3D, jeśli ktoś nie
>lubi tych okularów. Nie przenosi to filmu w inną
>czasoprzestrzeń i mam wrażenie, ze "na płasko" tak samo
>by mi się podobał.
Tak, 3d zrobione na siłę, według panującej mody..
Męczyło oczy w tych dynamicznych momentach, kiedy można było poczuć ruch kamery/ no i jeszcze dochodzą liczne zmiany głębi ostrości - mój mózg niestety czasem nie nadążał.. :/
Trochę mi też brakowało gdzieniegdzie burtonowskiego klimatu (raz za pozytywnie/ za jasno, innym razem nie ta doza grozy). Przydałoby się więcej ujęć typu, przejście przez fosę pełną ściętych głów, albo moment wywołania tego 'czystego zla!!' jabberwocky.
Dużo artystycznego kiczu i to na plus:)
No i Alan Rickman, cholernie fajna niespodzianka usłyszeć jego prze podkład!
No i całkiem spoko Alicja; )
8/10:)
(a biorąc pod uwagę końcówkę filmu, to się należy 1 pkt mniej.. - trochę 'za fajnie, długo i szczęśliwie' się to skończyło..) -
Anonim
"The Hurt Locker" - 6 statuetek: film, reżyserię, najlepszy scenariusz oryginalny, montaż, montaż i mix dźwięku
"Avatar" - 3 statuetki: scenografia, zdjęcia efekty specjalne.
"Odlot" - 2 statuetki: najlepszy film animowany i muzykę
"Precious" - 2 statuetki: scenariusz adaptowany i najlepsza drugoplanowa rola żeńska.
"Crazy Heart" - 2 statuetki - piosenka i pierwszoplanowa rola męska
"Bękarty wojny" - jedna statuetka: drugoplanowa rola męska
"The Blind Side" - jedna: pierwszoplanowa rola żeńska
"Star Trek" - jedna, charakteryzacja
"Młoda Wiktoria" - jedna, kostiumy
The Hurt Lockera widzialem jakiś rok temu i pomimo,że okazał się spoko to nie spodziewałbym się w życiu, ze zgarnie jakąkolwiek statuetkę. Jestem cholernie szczesliwy, że Christoph Waltz został doceniony!!! -
Screwball
The Road - coś ostatnio apokalipsa trendy. Tutaj mamy kolejny, po Księdze Ocalenia, klimat nieco falloutowy. Różnica polega na tym, że twórcy Drogi podeszli do tematu nieco bardziej realistycznie - choć szczerze mówiąc apokalipsy nie przeżyłem, w związku z powyższym ciężko mi mówić o realizmie.
Niemniej takiego uczucia syfu i beznadziei dawno żaden film we mnie nie wywołał. Jest naprawdę kurewsko smutno, oglądając ten film na niedzielnym kacu miałem ochotę powiesić się albo przynajmniej podciąć żyły. -
Anonim
O Alicji już było. Oczywiście warto. Dodam tylko, że Anne Hathaway była po prostu niesamowita! -
aż malusia
bilans:
Beats of freedom- warto, tym bardziej, że grane w cinema tylko w tej malusiej salce. Film zasadniczo bardzo poprawny (specjalnie zaciągnęłam starego punkowca jarocińskiego, żeby mieć go za sędziego), muza fajnie dobrana, wypowiedzi ciekawe (choć za dużo mesje Lipińskiego). in plus.
Chronos- z tej samej bajki co Baraka- tym razem o przemijaniu, o spokoju, o czym kto sobie pomyśli. Warto obejrzeć dla wyciszenia. a potem jeszcze Anima Mundi na dobitkę.
Far from heaven- o skostnieniu, o 'odkostnianiu'. z piękną (choć nie jak zazwyczaj) Juliane Moore. Ale bez fajerwerków.
pozdrawiam sobotnio
Aż -
Anonim
Harry Brown - Cudowna rola Michaela Caine-a 8+/10. Film dość mroczny i surowy w swojej stylistyce... -
-
Anonim
>aż malusia napisała:
>bilans:
>Beats of freedom- warto, tym bardziej, że grane w cinema
>tylko w tej malusiej salce. Film zasadniczo bardzo poprawny
>(specjalnie zaciągnęłam starego punkowca jarocińskiego,
>żeby mieć go za sędziego), muza fajnie dobrana,
>wypowiedzi ciekawe (choć za dużo mesje Lipińskiego). in
>plus.
Byłem wczoraj - bardzo dobra wypowiedź Kory :D
Poza tym ciekawe zdjęcia. Dobra lekcja historii z muzycznego punktu widzenia, chociaż równie dobrze mogli by to pościć jako dokument w tv i też by krzywdy nie było.
-
tytt
serious man - no bracia coen wiadomo. obyczajówka, czasem komiczna czasem tragiczna, pod tym wzgledem film jakich wiele. ale tu historia toczy się w srodowisku amerykanskich zydów, przy czym judaizm jest tu tylko zabawną przyprawą, tłem bo postaci i historia moglaby sie zdarzyc kazdej innej nacji, wierzącej w to czy tamto. i to mnie urzekło! 8/10
człowiek który gapił się na kozy - świetny film, mega dystans do wszystkiego, choć czasem można poczuć zakamuflowaną powagę i głęboki sens. 9/10
moje życie beze mnie - to film podobno babki co zrobiła elegię - no znacznie fajniejszy od elegii. autorski, cichy, a w centrum wydarzeń wspaniała kobieta. 9/10
berlin calling - eee taki sobie filmik do obejrzenia 5/10
its all gone - no ciekawsze od poprzednika, choć też bez rewelacji 6/10
whatever works - allen to geniusz, nie chodzi o to czy film jest wielki bo nie jest ale jest manifestacją sprawności allena, jego gotowości do podjęcia się kazdego scenariusza. i odpowiedz na zarziuty, ze najlepsze allenowskie kino 'działo' się na manhatanie. allen pokazuje, ze zrobic dla niego film w takim stylu to tzw pikuś. nie oceniam jednak, no bo nie... czekam na kino; > -
aż malusia
>człowiek który gapił się na kozy - świetny film, mega
>dystans do wszystkiego, choć czasem można poczuć
>zakamuflowaną powagę i głęboki sens. 9/10
tak!
>
>whatever works - allen to geniusz, nie chodzi o to czy film
>jest wielki bo nie jest ale jest manifestacją sprawności
>allena, jego gotowości do podjęcia się kazdego
>scenariusza. i odpowiedz na zarziuty, ze najlepsze
>allenowskie kino 'działo' się na manhatanie. allen
>pokazuje, ze zrobic dla niego film w takim stylu to tzw
>pikuś. nie oceniam jednak, no bo nie... czekam na kino; >
tak tak tak! po wczorajszym maratonie, po whatever works- nie chce mi się znów oglądać innych, niż allenowskich, filmów.
pozdrawiam
Aż
-
.
>aż malusia napisała:
>>whatever works - allen to geniusz, nie chodzi o to czy
>film
>>jest wielki bo nie jest ale jest manifestacją sprawności
>>allena, jego gotowości do podjęcia się kazdego
>>scenariusza. i odpowiedz na zarziuty, ze najlepsze
>>allenowskie kino 'działo' się na manhatanie. allen
>>pokazuje, ze zrobic dla niego film w takim stylu to tzw
>>pikuś. nie oceniam jednak, no bo nie... czekam na kino; >
>
>tak tak tak! po wczorajszym maratonie, po whatever works-
>nie chce mi się znów oglądać innych, niż allenowskich,
>filmów.
>
>pozdrawiam
>Aż
>
>
chyba czas, by go znów zobaczyć! Dziękuję za przypomnienie; ) -
tytt
bylem w kinie na allenie - b.fajnie.
bracia bloom z adrienem brody - pojawił się już chyba wyżej więc rozpisywać się nie będę. film fajny! -
tytt
oba filmy obejrzane na NSIB - rosyjski 'tlen' i biała wstążka. tlen - ciekawy montaż, zjawiskowa gruszka, ciekawy głos młodego pokolenia. fajny film
biała wstążka - super!! i tyle. -
Miguel
"Jak się pije w Rosji" dokument miazgaaa ich "kultury picia" nikt nie przebije. Zabiło mnie piwo z psikiem heheheheheheheh
"Okubito" czy tam "Pożegnania" rewelacja historia wiolonczelisty który po stracie pracy w orkiestrze podejmuje się nowego specyficznego zajęcia. Poprostu taki sentymental że łezki mi poleciały piękny.
"Cold souls" film o handlu ludzkimi duszami fajna historia i świetna gra aktorska
"Precious: Based on the Novel Push by Sapphire" dramat który mnie zdruzgotał z każdą chwilą wciąga cie wir zastraszająch ludzkich zachowań
Generalnie Sundance nagrody nominacje itd itd polecam gorąco
Pozd majq
Podobne Tematy
Miejsca grona (4)
-
Magnetic 4 Dworcowa, Bydgoszcz
-
Focus Park Jagiellońska, Bydgoszcz
-
Klub "Atelier 74" Stary Rynek, Bydgoszcz
-
Savoy Jagiellońska, Bydgoszcz
http://www.savoy.pl/ klub@savoy.pl 052 349 31 86, mob. +48 607 150 004
- Dodaj miejsce
