-
Kudłaty
Pan Dariusz był ze mną rok temu w austrii na zimowisku. Hymm jakoś za super to on nie był. mówił że przyjechaliśmy na narty a nie pić, lecz jak sięz nim dobrze żyło to nie robił jakiśchorych akcji; p podobno na obozach letnich jest lepszy sam jak siedział u nas w pokoju i z nim gadaliśmy powiedział: " Jak chcecie się zabawić to zapraszam do Rimini " w rimini jest chyba kierownikiem też :)
-
OLKA
-
bartek bbbb
Leśniak, Szymczak, Chlebowska, Laskoski, Szcześniak, Jakubowicz. wie ktoś może coś na ich temat? -
kamila
-
-
weronika
Wie ktos cos na temat tej kadry?
Kwaśnik Katarzyna
Kwaśnik Adam
Maluchnik Małgorzata
Klec Katarzyna
Leszka Grażyna -
Laska
Laskowski a nie Laskoski to raz, a dwa moi drodzy - nie zapominajcie, ze na gronie są też wychowawcy. Widzimy się we Wtorek, autokar nr.5. Do zobaczenia; ) -
SS/JAGA88
-
monika.
-
potempik
Czasami warto się dowiedzieć, co naprawdę się myśli o wychowawcach. Krytyka nie boli.
-
Borys
Mam kilka pytan co do h. warszawa:
1. Czy kierownik jest taki sam jak w zeszlym roku? (nie pamietam nazwiska, chyba pan Kociniak)
2. Ratownik taki sam jak w zeszlym roku w lipcu? (p. Patryk)
3. Ma ktos nazwiska opiekunow ktorzy beda w hotelu od 03.08?
Wiem ze pytania troche szczegolowe, ale moze ktos bedzie wiedzial.
Moge dorzucic swoje 3 grosze o kadrze z zeszlego roku i wokol czego kreci sie ten caly 'luz' (wg mnie)
Kazdy przyjezdza do bulgarii w celu imprezowania/chilloutu. Cala kadra dobrze o tym wie i w miare mozliwosci stara sie wam to umozliwic ale wszystko kreci sie wokol zaufania. Mysle ze jesli komus zabraniali zostac dluzej na dyskotece lub robili problemy bo zobaczyli go z piwem to albo byl niekulturalny i sie zwyczajnie nie lubili albo za mlody i nieodpowiedzialny. Niby regulamin obejmuje jednakowo wszystkich, ale opiekun inaczej spojrzy na ekipe kilku kolesi powyzej 16tki ktorzy wiedza co to jest melanz i potrafia sie dogadac niz na kilka lat mlodszego, rozlatanego chlopaka. Takim sie bardziej ufa niz komus po kim widac, ze imprezowac to dopiero zaczyna.
Wyjazd 05.07.10 wspominam bardzo dobrze. Pierwsze 2dni to bylo takie straszenie, ze mandat 50lv za palenie na balkonie, bo 'rezydent zawsze widzi kto pali, dobry wzrok ma i w ogole hotel na pamiec; d'(nie, zebym watpil). Mandatu ofc nie bylo, ale nie mozna przeciez od 1dnia na wszystko pozwalac. Nie wpisujcie nic do komentarzy od regulaminu ktory dostaniecie w autokarze - ja tam sie troche poprodukowalem i mialem malego straszaka przy calym obozie; o.
Pozniej wszyscy sie poznawali, byla juz 3 czy czwarta dyskoteka i wtedy zaczal sie juz prawdziwy luz. Rano po zbiorce plaza - kto nie chcial ten 2h chodzil po miescie. Szczerze to nie pamietam nawet dobrze co sie dzialo miedzy dyskotekami oprocz plazy; d. Tam sie wstaje o 12, leczy kaca lub dosypia poza swoim pokojem i czeka na kolejna dyskoteke; o. Bylo tez wieczorne karaoke (bardzo fajna sprawa, tylko malo osob chcialo spiewac :<). Ogolem jesli nie poklocicie sie z zadnym opiekunem, jestescie obrotni i potraficie walczyc o swoje to luz macie gwarantowany u zdecydowanej wiekszosci.
Pana kierownika rowniez wspominam baaardzo dobrze (szef wszystkich szefow :D). Uczyl nas grac w 3-5-8 i brydza.
A, jeszcze taka dodatkowa informacja: u mnie na grupe 15 osob byl 1 opiekun ktory mial pokoj gdzies niedaleko - polecam szukac pokoju pietro nizej niz opiekun, najlepiej jak najdalej od schodow; p
Pozdrawiam
-
Dominika
wszyscy tylko pytaja a nikt nie opisuje, ja niestety tez, ale naprawie to w sierpniu bo bd miala jakies doswiadczenie;> moze ci opiekunowie ktorzy informuja nas ze jada poinformuja nas uprzejmie co i jak a w zasadzie to kto i jaki.. dobra, do rzeczy:
Wierciński Dariusz,
Witak Marcin,
Tarwacka joanna,
Żurawska Beata,
Ciemniewski Paweł,
Żebrowski Adam
xx -
Bella18
Ja jade do Bułgari(Słoneczny Brzeg) 21.07;P I z tego co piszecie mam mieszane uczucia;p Mam nadzieje, że trafi się fajna kadra;p -
LND WRT
Jeżeli ktoś kiedyś był na obozie z Sławnym Damianem, to przykro mi już nie będzie miał takiej okazji. Z przyczyn mi wiadomych nie pracuje już w BUT-cie. Więc Tu jest juz minus. Ale nie bać się, BUT zawsze słynął ze stosunkowego luzu. Byłem w Złotych, byłem w Rimini i zawsze z Kadrą się dobrze żyło. Raz tylko w Rimini był problem, ale kto był rok temu w Rimini ten wie o kim mowa; ) Trzeba tylko pamiętać... Lekki alkohol OK, cięższy już nie spożywamy przy kadrze a dragi to już wykluczone 100%. Sam widziałem przypadek gdzie wracał pewien koleżka ze Złotych Piasków do Warszawy sam na swój koszt. A to jednak około 30 godzin; ) więc nie proponuję; )
Pozdrawiam wszystkich i miłej kadry życzę; ) -
I.
Werro zapomniałaś jeszcze mnie wpisać jako opiekuna na swoim wyjeździe :D
Btw. Zgadam się z zaufaniem i wzajemnym szacunkiem. Najbardziej nie lubimy chamstwa!
Do zobaczenia w Rimini 25.07 ! -
Dominika
oo to pani do ktorej napisalam maila mnie oszukala haha, lista jest przeklejona z wiadomosci:)
z zachowaniem podopiecznych tez sie zgadzam ale jednak bywaja bardziej zawistni opiekunowie i mniej -
Dominika
Tego lata byłam na obozie w Bułgarii (Słoneczny Brzeg), pierwszy raz z tym biurem.
Pierwsza rzecz która od razu rzucała się w oczy swoją głupotą to jednogodzinny odpoczynek po obiedzie, gdzie trzeba było siedzieć w pokoju, bo inaczej problemy z kadrą. Jakby nie patrzeć, to starta ok. 9 godzin podczas 9-dniowego pobytu.
Druga rzecz. W kadrze mieliśmy jednego ratownika, na obozie było ok. 80 osób, byliśmy podzieleni na 4 grupy 20-to osobowe, ratownik "brał" jedną grupę do morza na 15/20 minut, po czym zmieniał grupę. Dziennie na morze mieliśmy przeznaczone ok. trzy godziny. Łatwo wywnioskować, że z atrakcji zafundowanych przez morze za bardzo nie skorzystaliśmy. Na nic się zdały negocjacje o tym, że na plaży co kawałek miał dyżur ratownik (tak było), kadra wiedziała lepiej.
Trzecia rzecz, konfiskowanie wszystkiego co niezgodne z regulaminem - po części rozumiem ale wyciąganie z toreb paczek papierosów, "macania" toreb po powrocie ze sklepu po to by sprawdzić czy nie ma w nich alkoholu to sto procent przegięcie. Wszystkie alkoholowe trunki trafiały do muszli klozetowej albo do rąk kadry, wiadomo co się później z nimi działo. Papierosy nie były niszczone tylko konfiskowane, tak samo zapalniczki.. tak konfiskowane, że już do swoich pierwotnych właścicieli nie wróciły w ostatni dzień obozu mimo obietnic kadry.
Mało tego, zdarzało się i tak, że kierownik kadry wieczorami był tak pijany, że nie potrafił dobrze zdania sklecić. Uważał się za najmądrzejszego, miał swoje poglądy i jakiekolwiek próby negocjacji były zbędne, gdyż nawet słuchanie przychodziło mu z łaską.
Rezydentka ślepo wierzyła w to, że przyjechaliśmy oglądać i słuchać o zabytkach czy innych takich grzecznych rzeczach jak na młodzież przystało, jakiekolwiek próby odskoczni od przyjętej przez nią normy groziły tzw. fochem.
Jedyna najnormalniejsza, co nie znaczy na luzie tak jakby każdy tego chciał, była pani Kasia.
Stanowczo nie polecam Pana Michała (nazwiska nie pamiętam), wygląd może was zmylić, ma kilka tatuaży, kolczyk w brwi i luzacki styl ubierania. Niestety wszystkich to zmyliło. Małżeństwo - pani Asia i Jacek, również nie polecam.
Mogłabym tu jeszcze długo pisać, o przykrych zdarzeniach związanych tylko i wyłącznie z kadrą na tymże obozie ale sądzę, że to są najważniejsze informacje.
Anty BUT -
Kinga Karolak
Piszecie o samych wyjazdach letnich (głównie Włochy i Bułgaria), a możecie coś powiedzieć o obozach zimowych? Tam czas jest zorganizowany zupełnie inaczej, i może ktoś z Was był i może powiedzieć mi jak to wygląda zarówno ze strony kadry jak i uczestników? -
TeQuilaaa
podbijam ja tez jestem ciekawa jak to z zimowiskami sprawa u nich wyglada? :D

