-
Anonim
Taka prawda. Kazdy kogos potrzebuje i koniec
rozumiem mozna byc singlem ale ile??
Mozesz sie chwalić ile kobiety miałeś z iloma sypiałeś ale jeżeli nigdy nie kochałeś to omnieło cię najlepsze. To jest moje zdanie. -
Madzia
bycie singlem ma swoje plusy i minusy...po dluzszym czasie ten stan potrafi sie znudzic...ma sie juz dosyc imprez...poznawania non stop nowych ludzi...pakowania sie w coraz nowsze 'uklady'...zycia chwila...
bedac singlem mozna przezyc niezapomniane chwile...przygody....ktorych nie zapomni sie do konca zycia...czasem sie tylko zastanawiam czy warto...bo z drugiej strony milo jest dzielic z kims swoje mysli...wiedziec co to bliskosc drugiej osoby...czulosc...wsparcie...p ocalunek na 'dobranoc'...i przytulenie na 'dziendobry'...
-
tho' memories fade..
troche nie łapie tego pierwszego zdania 0_o
A z tym byciem singlem "ale ile" - no to tyle ile sie chce. Trudno oszacować jakieś ramy czasowe po których zapada decyzja - "a może już czas sobie kogoś znaleźć"; )... jest to indywidualna sprawa każdego z nas, dla każdego ta "granica bycia singlem" jest inna :) -
Anonim
przekonuję się za każdym razem, ze zaden zwiazek w ktorym byłam nie odpowiadał mi ta naprawde. bywało raz lepiej raz gorzej ale i tak najlepiej jest mi samej.
i to wcale nie oznacza ze nie mam z kim dzielic chwil, smutków, radosci - mam swoich znajomych - i tych dobrych przyjaciol i tych ktorzy co jakis czas sie zmieniaja. mysle ze te nawet powierzchowne, krotkotrwale znajomosci wnosza wiele do mojego zycia - czasem moga wniesc wiecej niz jeden czlowiek, ktoremu sie ufa, a ktory okazuje sie byc niewart jakichkolwiek nadziei.
po co wiec tracic czas...? -
-
tho' memories fade..
..ale odpowiada Ci być singlem na chwile obecną czy masz zamiar tak cały czas ? Może to jest właśni ekwestia drugiej osoby, jak sie coś raz, drugi nie udało to potem jest ciężej, bo w podświadomości masz poprzednie doświadczenai i nie chcesz sie ładować w cos stałego, chociaż z drugiej strony bycie samym też jest dobre pod warunkiem, że ma sie na prawde dobrych przyjaciół :) -
Anonim
ja trafiałam czasem na fajnych, nawet bardzo fajnych facetów, z całym wachlarzem zalet i fajnie nam było razem, ale po dłuższym czasie czułam nie tyle znudzenie co zaczynałam się dusić zbyt małą ilością terytorium...
w tej chwili jest mi dobrze jak jest, czasem tylko w niedzielne wieczory jest mi trochę gorzej ale i tak nie narzekam, bo wiem że kiedyś się znajdzie ten siedmiowymiarowy ludzik który mi przypasuje.
nie ukrywajmy, lwica jest królową dopiero u boku lwa :] -
tho' memories fade..
w kwestii tego terytorium jak to nazwałaś to wszystko opiera sie na zaufaniu, zazdrosna osoba nawet po jednym sms-ie może sie dopatrzeć jakiegoś flirtu i zaniepokoić o swoją pozycje hehe a może sie trafić taki ktoś kto nie bedzie sie wcale przejmował swoją drugą połowką, ale czy można wtedy powiedzieć, że jest z tą osobą ? bo jest różnica między bezwględnym zaufaniem a olewaniem :] no cóż przegięcie zarówno w jedną jak i drugą strone nie jest dobre; ) -
Anonim
To poco sie wogóle wiążesz żeby potem powiedzieć
Koleżce jestes fajny ale znudziles mi sie
Przeciez go to na bank zrani bo on moze sie nie znudzil jak masz takie podejscie to sie nie wiąż i koniec -
Anonim
dlatego od półtora roku jestem sama. nie chce mieć nikogo na sumieniu.
co do zaufania i braku zazdrości to moja przyjaciółka właśnie w tym momencie siedzi w łodzi u jakiegoś faceta bo się zadużyła a jej facet z którym jest ponad trzy lata jej ufa i nic nie wie. -
Grono.Net
Preferuję zaufanie a'la Mafiosi Italiani - od początku drinki, "niedźwiedzie", respect, układy... ale gdy nagle nasi szpiedzy doniosą, że ktoś robi deal na boku - ooops!!! biedny Giorgio, wpadł do basenu z rekinami....; ) -
perła
albo... ->Ufaj ale sprawdzaj - to był slogan Reagana w jego stosunkach ze Związkiem
Sowieckim:D -
Grono.Net
Muszę to sobie zapisać na biurku.
Parę razy złapałem zresztą 'wybranki' z portali randkowych, które dla mnie 'zawiesliły konta'... pod innym nickiem, lub w ukrytej reaktywacji. "Żaba się błota nie wyrzeknie", jak to mawiał pewien majster, strofując skacowanego robotnika, który obiecywał nie pić już żytniej. -
Anonim
TE dziewczyny które zdradzają to zwykłe dziwki i koniec twoja koleżanka co jest W Łodzi tak samo. Świat dziś jest brutalny trzeba się dostosować.Każda dziewczyna ma coś w sobie z dziwki. -
Piotrek
-
Piotrek
-
Anonim
<grzegorz 187>
Każda dziewczyna czy kobieta ma coś w sobie z dziwki ? Widocznie masz złe doświadczenia z życia a myśle że niektore prawdziwe kobiety to zdecydowanie obraża. Jednak są na tym świecie (a to dziwne) kobiety z zasadami :)))
A te co zdradzają hmm no coż widocznie czegoś im brakuje albo poprostu maja taką naturę ... tak jak faceci ... -
Anonim
<grzegorz 187>
Każda dziewczyna czy kobieta ma coś w sobie z dziwki ? Widocznie masz złe doświadczenia z życia a myśle że niektore prawdziwe kobiety to zdecydowanie obraża. Jednak są na tym świecie (a to dziwne) kobiety z zasadami :)))
A te co zdradzają hmm no coż widocznie czegoś im brakuje albo poprostu maja taką naturę ... tak jak faceci ... -
Anonim
<grzegorz 187>
Każda dziewczyna czy kobieta ma coś w sobie z dziwki ? Widocznie masz złe doświadczenia z życia a myśle że niektore prawdziwe kobiety to zdecydowanie obraża. Jednak są na tym świecie (a to dziwne) kobiety z zasadami :)))
A te co zdradzają hmm no coż widocznie czegoś im brakuje albo poprostu maja taką naturę ... tak jak faceci ... -
Olga
Można kochać i być przy tym singlem. Niekiedy po prostu nie da się ze sobą wytrzymać. Ktoś kto ma duze poczucie własnej wolności i nie chce być niczym ograniczony, nie będzie się dobrze czuł w związku, ale z drugiej strony jezeli kocha i tak będzie lojalny... Zagmatwane to trochę. Można powiedzieć, że bycie singlem z wyboru może być oznaką strachu przez zobowiązaniami. Tak mi się wydaje. -
Anonim
PROSTE ŻE MAM KIEPSKIE doświadczenia z dziewczynami przez nie trace wogóle wiare w
uczciwość drugiej osoby.

