- 1
- 2
-
Anonim
A ja sie będę upierał przy grafikach... Jak je widzicie. Jak wam pachną, czym się układają pod powiekami, jak się na literach prozy BS ścielą?
Ulubione grafiki, własne skojarzenia, korespondencje ze Sklepami, wrażenia, wyrażenia, impresje... -
Grono.Net
mali panowie o wielkich glowach i duze panie.panie dominy.schulz nalezal podobno do niezwykle skrytych i zakompleksionych osob.
i ponocwszedzie rysowal domki (jak te z dzieciecych obrazkow).w jakims sensie dawaly mu poczucie bezpieczenstwa. -
wykrzyknik ulicy
Grafiki z księgi bałwochwalczej są bardzo religijne, wg zasad męskiej bałwochwalczej religii. Między kobietami i mężczyznami jest zarysowana relacja boga i wyznawcy. Mężczyźni kochają kobiety w sposób teologiczny. Ubóstwiają, ale i boją się. Kobiety są niedbałe, zachowują rezerwę, ale w ich cielesności, władczej, przedmyślowej cielesności zawarta jest całkowita omnipotencja. Każdy gest może być błogosławiący lub skazujący na zagładę. Każdy kobiecy kaprys odbierany przez teologiczną, niezmierną przestrzeń emocji, może prowadzić wewnętrznego nieba lub piekła. Taka relacja jest oparta oczywiście na tzw. chorym erosie, zaburzonej bliskości. Cielesność jest tu utopią, połączenie niemożliwością, wszystko zostaje podporządkowane relacji nierównej, wertykalnej. O tym są chyba cliche-verre zawarte w księdze bałwochwalczej. -
wykrzyknik ulicy
domki? a to nie słyszałem, może coś bliżej. Wiem, że wszędzie rysował karoce, rozpędzone powozy konne. To wg takiej najprostszej analizy co? potrzeba spieprzania? -
-
Anonim
Podobno kiedy bywał w nowych i/lub obcych miejsca to rysował proste dzieciece domki (nawet palcem na scianie albo w powietrzu).
-
wykrzyknik ulicy
-
Grono.Net
o domkach wiem z lekcji polskiego w liceum; ] gosc byl strasznie zwiazany z rodzinnym domem w drohobyczu. -
Anonim
-
▫ η
-
jedi
wyjaśnie wam te 'domki' kreślił je palcem w powietrzu, na serwetce w kawiarni, w książkach, wszedzie..
owszem, dawały mu poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim ODSTRASZAŁY DEMONY, których się bał.
poza tym miał agorafobie i nawet jak chodził po chodnikach, to przemykał się pod ścianami i to pod kątem, prawie twarzą do ścian. na nawet małych przestrzeniach łapał paranoje i kładł sie na ziemie. -
Grono.Net
-
jedi
-
Anonim
"Mesjasz nad miasteczkiem" --- zdecydowanie!!!!! mam nad łóżkiem. i obklejam koperty fragmentami. -
piotr kosobudzki
-
Anonim
-
piotr kosobudzki
-
Anonim
ale da sie zauwazyc jego preferencje seksualne na tych jego rysunkach, nie?
i czy nie wiecie moze jakiego byl wzrostu? -
jedi
-
Anonim
-
jutka
mnie u budzińskiego przeraziła historia jednej przechadzki. spacerował kiedyś z towarzystwem po warszawie i zabrnęli w ślepy zaułek. nagle wyrosła przed nimi ściana. brunio wpadł w histerię, zaczął krzyczeć. ktoś wspomina, że skulił się i był przerażony jak dziecko. długo go uspokajali i nie dał się łatwo przekonać, że to tylko zaułek, a nie pułapka. straszne zważywszy, ą to działo się na początku lat '30, zupełnie jakby przeczuwał, przewidywał okropności wojny i okupacji; (
- 1
- 2