- 1
- 2
-
Anonim
co według was stanowi klucz do odbierania schulzowskiego świata?
co czyni go tak niezwykłym i niepowtarzalnym? -
Anonim
klucz? emocje, uczucia, wyobraznia.
a niezwyklym czyni go umiejetnosc Schulza do wyrazania tego, co z pozoru proste, zwyczajne i szare, w sposob pogmatwany, niekonwencjonalny, kolorowy... -
Anonim
pytam, bo ja właściwie nie umiem tego nazwać.
po prostu tego typu literatura wprawia mnie w charakterystyczny stan. coś co sprawia że nie moge sie oderwać czy może wyplątać z tych labiryntów. -
olla la
Myśle, że świat kreowany przez Schulza jest kluczem do bardziej świadomego, delikatnego i magicznego postrzegania rzeczywistości.
Dla mnie to tak jakby dotykać przedmiotów tylko opuszkami palców.
Pozdrawiam. -
-
Anonim
-
Squirrello
w świecie bez treści, biegnąc w amoku wciąż przed siebie jest tajemniczym sposobem na zwolnienie kroku, przedmioty dookoła nabierają innego wymiaru, który dotąd pozostawał przesłoniony...
niesamowite!! -
Anonim
>>Słyszę: „Jeśli ktoś lubi Twój świat...” Zimny pot mnie oblał. A ja przecież zawsze myślałem, że opisuje świat, jaki wszyscy widzą. Mieć swój świat to bardzo zaszczytne, ale i niebezpieczne, wielce nobilitujące, lecz zarazem groźne.
Z własnym światem można być wyrzuconym na publiczny śmietnik. <<
To wprawdzie Konwicki, ale przeciez Schulz też żył na tej samej planecie co my :P
-
hhh
niby na tej samej a jednak na innej
bo:
1- ponad poł wieku wstecz (choć to niby mało to jednak cholernie dużo)
2- w świecie zmutowanym przez włsną wrażliwość i wspomnienia z dzieciństwa, co wsumie tworzy jego osobistą mitologię - i to jest wg mnie ów klucz. -
adam
jak to jest, że Schulz folgował swoim masochistycnym zainteresowaniom w rysunkach a w opowiadaniach można doszukać się z trudem niewelu aluzji. Czemu tu ręka mu zadrżała, autocenzura?
-
Anonim
oj.
chyba nieuwaznie czytasz Schulza :-)
aluzji jest sporo w jego tekstach.
jak znajde kiedys czasu troche, to poszperam w nich i przytocze..
a moze ktos inny, kto sadzi jak ja, zrobi to wczesniej?:) -
Anonim
"Człowiek na co dzień cichy, lękliwy i skryty, w tym cyklu grafik [Xiega] objawia się nam jako wrażliwy marzyciel o nerwach boleśnie napiętych głęboko utajonymi uczuciami. To właśnie o tym obszarze swojej twórczości mówił, że wstydziłby się go ubrać w słowa >> po prostu - gdybym miał napisać powieść masochistyczną spalilbym się ze wstydu<<" -
Sol/Monique z Ceglanej Wieży
-
キュバ
-
marta
moim zdaniem w interpretacjach schulza za często pojawia się hasło "labirynt".
No fakt że kilka razy używa takiego sformułowania, np. opisując swój dom albo Drohobycz w "Sklepach Cynamonowych", ale myślę że klucz jest gdzie indziej. Przestrzeń to nie labirynt, to żywa ruchliwa, czująca materia. ulega ciągłej deformacji, a labirynt kojarzy mi się raczej z trwałą ograniczoną jakimiś ścianami konstrukcją.
co o tym sądzicie? -
marta
dobra dobra
sama sobie odpowiem :)
a klucz: świat oczami dziecka
i stylistyka marzenia sennego
i potem to już wszystko z tego przeważnie wynika.. -
Anonim
>violino napisała:
>dla mnie to tak, jakby isc z szeroko otwartymi oczami
I do tego iść poprzez bezkres różnorakich drzwi, ponad banalnym widnokręgiem, szarością, stereotypami, przeciętnością, skumulowanymi oczywistościami, czytając Schulza to jak lot nad labiryntem jaki mamy na codzień, od jakiego jesteśmy szczęśliwie oderwani i możemy zasięgnąć innego, artystycznego dzieła jakie często owija feerycznością...
Klucz? Najbardziej "ogólnie":
Surrealizm, oniryczność, metamorfozy, hiperbole, parafrazy, nie konwencjonalność, impresja i ekspresja, modernizm po części...
Nie ma klucza idealnego jaki by w zupełności definiował charyzmatyczność Schulza-mi nie wystarcza samo "awangardowy twórca". -
ba-cha
klucz-stań się na chwilę dzieckiem i tak właśnie popatrz na jego świat -
Zaciekawiony
niesamowita siła metafor i porównań, niepospolicie rozbudzająca wyobraźnię. W jego oku ciemny kąt wyolbrzymi się, pogłębi i porozwidla w ciągi uwikłanych korytarzy i fantasmagorycznych kazamatów. W pustce opuszczonych pokoi wybuchnie lawina szaleńczych autokreacji. -
Jagoda
To jest jego wszechwymiarowość, której nie da się dotknąć - można jedynie do niej wzlatywać. -
Anonim
- 1
- 2