-
Pietrek
A swoją drogą - zlazłem w ubiegłą sobotę i niedzielę na bosaka Wielki Szczeliniec i Błędne Skały w Górach Stołowych. Zdjęcia słabo wyszły, ale za to byłem czyms w rodzaju sensacji weekendu. -
YNP
Korzystając z ostatnich dni zajefajnej pogody, sporo po lasach się kręcę, zwłaszcza wieczorem (wracam jak ciemno już). Zauważyłem, że o ile latem to tak mniej sensacji wzbudzałem, to teraz już patrzą na mnie jak na stukniętego :)
-
mkl
Ja miałem okazję w sobotę pospacerować po Kampinosie. Ludzie w jesiennych płaszczo-kurtkach a ja boso... -
YNP
Zidentyfikowałem te upierdliwe owady co mnie tego roku prześladują. Strzyżak sarni. -
-
raxer
-
mkl
Pomijając użycia formuły "na boso", to nic dziwnego. Trochę offtopic... Swego czasu jak przeglądałem regulaminy centrów fitness, większość zakazuje ćwiczenia boso, chyba że wyraźne zezwolenie trenera. -
mkl
Ruszam atmosferę....
Jest promocja na stare modele Vibram Five Fingers. Wciąż jest drogo, ale ceny są już akceptowalne. But wydaje się być dobrze wykonany, podobno można prać w pralce. Oczywiście jest to tylko namiastka chodzenia boso, ale trzeba przyznać, że ruch stopy w porównaniu do tradycyjnego obuwia jest wyraźnie inny. Podeszwa jest specjalnie nacinana w miejscach gdzie zgina się stopa, żeby ułatwić zginanie.
Kupiłem głównie z myślą o rowerze i chłodniejszych dniach. Aczkolwiek model Classic na chłodnie dni to tak średnio. KSO/BIKILA byłby lepszy, ale niestety nie ma na niego promocji.
Póki co stać mnie było jedynie na model Classic:
http://i1258.photobucket.com/albums...
Może niedługo znów zrobią jakąś promocję... -
Małgorzata Zielińska
Hmmm, miało być tak boso. a Ty promujesz buty? Chyba już wszyscy bosochodzący się obuli (obucili?) bo na forum stagnacja... -
mkl
Na rowerze przy temperaturze poniżej 17 stopni zaczyna mi być chłodno... Szczególnie w palce. Lepsze uczucie pseudobosości, niż założenie klasycznych butów.
Może na forum coś się ruszy, jak zrobi się ciepło już na stałe... -
Krystian Schmidt
Dziś boso, przy temperaturze 14'C, przebyłem:
rowerkiem = 11 km,
spacerkiem = 4,15 km
:-) pozdrawiam -
Ja w weekend jakieś 6-8 :)
W sobotę startowałem w półmaratonie w Ostródzie, a mieszkaliśmy w okolicznej Dębince.
Tego dnia bosochodziłem raczej symbolicznie, ale za to w niedzielę zrobiłem dwa dłuższe spacery - rano ok. 2 godziny kręcenia się przy okazji spaceru z Jaśkiem, a po południu wybraliśmy się we dwóch na ok. 5-6 kilometrowy wypad do zameczku w Karnitach.
Potaplałem się też nieco w błotku. Fajne :) -
mkl
A ja się niczym bosym nie pochwalę, bo w sobotę zrobiłem 55km w 2:16 i przez godzinę nie mogłem tchu złapać...
Ale mam ambitne plany... Kolejne kółko będzie boso... -
Maciek
Z ciekawych miejsc, to kiedyś jak byłem u znajomych w innym mieście, w bliku to wyszedłem na chwilę boso do samoobsługowego sklepu spożywczego na osiedlu. Był upał, a posadzka w sklepie była przyjemnie chłodna. Tylko trochę mnie irytowało, że inni klienci czasem coś sobie do ucha mówili na mój temat. -
Maciek
PO za tym jak sięgam pamięcią, to na lekcjach wf prawie zawsze ćwiczyłem boso. W szkole podstawowej czasami nauczyciele kazali tak wszystkim (popieram), a czasami kto jak chciał - i zawsze kilka osób ćwiczyło boso (w większości dziewczyny). Ale w szkole średniej, to bardzo często ja jako jedyny nie używałem tenisówek na sali -
Maciek
A u siebie w mieście to czasem na osiedlowy śmietnik pójdę sobie ze śmieciami latem boso. Ale zawsze zżera mnie trema, co jak jakiś sąsiad zapyta czemu tak idę. -
Maciek
Przy okazji - mam takie pytanie związane z ewentualnymi wadami stóp. Ja mam coś takiego, że prawie wszystkie buty jakie noszę szybko niszczę - podeszwy pękają mi zawsze w tym samym miejscu - ta przestrzeń za duzym palcem (to się chyba fachowo nazywa głowa pierszej kości śródstopia).
I w tych miejscach na stopach mam też najbardziej grubą (od nacisku) skórę, którą muszę co jakiś czas ścinać taką maszynką z małą żyletką.
Czy ktoś mi powie - czy to normalne, czy jakaś wada postawy. -
Andrzej
>Maciek napisał
>A u siebie w mieście to czasem na osiedlowy śmietnik
>pójdę sobie ze śmieciami latem boso. Ale zawsze zżera
>mnie trema, co jak jakiś sąsiad zapyta czemu tak idę.
Przygotuj sobie parę odzywek, jak "pozazdrościłem Cejrowskiemu" albo "dałem dziś butom wolne" i nie przejmuj się na zapas. Wiem, że łatwo powiedzieć, bo sam przez to przeszedłem, ale większość ludzi wcale tak często się nie pyta, niektórzy pytają z ciekawości i z tymi warto pogadać, a takim czepialskim w końcu się znudzi. Inaczej będziesz zawsze niewolnikiem własnych obaw. Wciąż pamiętam, jak pierwszy raz pojechałem boso autobusem do sąsiedniego miasta. Na przystanku nie mogłem doczekać się, kiedy autobus wreszcie przyjedzie i nie wiedziałem, gdzie schować stopy, żeby ludzie się nie gapili. Ale potem było fajnie. -
mkl
Trochę poza tematem... W Zakopanem spotkałem osobę w butach TOMS... :( Czyli Polska niestety dołożyła swoje 3gr do kontrowersyjnej akcji. -
raxer
Widzę że temat skręcił trochę w kierunku butów. W tym tygodniu w jednym tzw dyskontów są w promocji "sandały plażowe" dla dzieci. Sens chodzenia po plaży w obuwiu (tym bardziej jeśli chodzi o dzieci) pozostawię bez komentarza.



