-
kowalka
...A dla chodzących boso temat odmienny : " gdzie nakładacie z własnej woli buty?" -
mkl
Ja bym coś spróbował zorganizować taki dzień w tym roku :)
Czuję się trochę w potrzasku. Nie chodzę boso na tyle często, aby powiedzieć że chodzę boso, a z drugiej strony chodzę boso dużo częściej niż średnia społeczeństwa i w miejscach też odstających od średniej. Zwykle jest tak, że nawet jeżeli bosy spacer w ciągu dnia ma 15km (np przez las), to jednak gdzieś w ciągu tego dnia pojawia się obuwie. Czysto bosy dzień jeszcze mi się nie zdarzył... Oczywiście przez bosy dzień rozumiem że butów nie widziałem na oczy (chyba że cudze). -
Andrzej
Nie licytujmy się, kto ile chodzi boso. Każdy chodzi tyle, ile może i nie widzę powodu, by ktoś miał się czuć gorzej, bo chodzi mniej. A z dni bez butów mam same miłe wspomnienia. Dlatego namawiam. Dla tych, którzy rzadko mogą chodzić boso, jest to jakieś wyzwanie i duża satysfakcja, gdy się uda.
Bosy dzień oznacza, że buty dostają wolne i cały dzień mogą sobie odpoczywać. -

