Boso jest fajnie! (dawniej: Boso po świecie) [331]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Kubchamp 15

    Postanowiłem utworzyć ten wątek ponieważ, bardzo lubie chodzić boso a szczególnie nad morzem. I tutaj nasuwa mi się takie pytanie. Czy wytrzymalibyście całe dwa tygodnie nad morzem bez zakładania butów ? Czy na podróż zabralibyście jakieś buty czy cały czas boso??
  • Szach Matt

    oczywiście, że tak... w zeszłym roku "wytrzymałem" bez butów od połowy maja do końca sierpnia, nie licząc kilku spotkań z klientami i wyjazdów (nazwijmy je) służbowych... zresztą, jak dla mnie, to ciężko jest wytrzymać w butach, a nie bez nich, kiedy tylko zaczyna robić się ciepło :)
  • Andrzej

    Czy wytrzymalibyście całe dwa tygodnie
    >nad morzem bez zakładania butów ?

    Ale chyba nie przy dzisiejszej pogodzie?!
  • Kubchamp 15

    Latem oczywiście. A tak wogóle to dla mnie ciekawym doświadczeniem by było wybrać się latem nad morzem na bosy spacer w deszczu np. w jakiś chłodniejszy dzień.
  • Pietrek

    Szczerze powiedziawszy dziwne pytanie.
    Jak byłem dzieckiem - buty nad morzem nosili tylko miejscowi.
    Jak tam jade - sciagam klapki w Krakowie i wkładam po powrocie. Po co buty nad morzem? tam totalnie brak dla nich uzasadnienia, chyba, że ktoś buja się po imprezach tanecznych. A i wtedy kobiety boso wygladają OK.

    Zajrzyj do mojej galerii gronowej, cos tam powinno byc na temat morza. I na boso.waw.pl i ew. tu http://www.flickr.com/photos/wujek_...

    Co do zimy - wiadomo, nie zawsze można zdejmować, ale na plaży jest fajnie, bo woda ma ok 0 a otoczenie -5 czyli woda jest cieplejsza niż powietrze. Tylko to zdradliwa rzecz, bo po wyjściu z wody traci się ciepło dość szybko przez mokre nogi, lepiej się wysuszyć.
  • Andrzej

    >Kubchamp 15 napisał
    >Latem oczywiście. A tak wogóle to dla mnie ciekawym
    >doświadczeniem by było wybrać się latem nad morzem na
    >bosy spacer w deszczu np. w jakiś chłodniejszy dzień.

    Aż trudno mi uwierzyć, że jeszcze tego nie próbowałeś. Ale każdy musi kiedyś zacząć. W dawnych czasach pojechałem kiedyś na kilkudniowe szkolenie do Krynicy Morskiej, w czerwcu. Liczyłem na ładną pogodę, ale jak to u nas wiosną, był ciężki sztorm, lało, wiało i 10 stopni ciepła. Ale stwierdziłem, że nad morzem w butach chodzić nie będę. Wszyscy czekali, kiedy się przeziębię, ale ich rozczarowałem. Po prostu trzeba się odpowiednio ubrać.
  • Pietrek

    Dzisiaj na liscie SBL byly dwa tematy:
    1. Opublikowane w "Nature" wyniki badan wykazujace, ze bieganie boso powoduje o wiele mniej urazow niz bieganie w butach (ale pochlania wiecej energii, o co zreszta chodzi przy bieganiu rekreacyjnym, nie?). Badania przeprowadzono na duzej grupie afrykanów (cale zycie boso) i amerykanow takich, ktorzy biegaja tylko w butach i takich, ktorzy zaczeli w butach, ale przestawili sie.

    2. Post jakiegos sprzedawcy butow (chyba PR) ktory pod komentarzami dotyczacymi tego artykulu zamiescil alarmujacy post o mnostwie zebatych kamieni czyhajacych, by zranic bosego biegacza, ktory nie kupil najkow w jego sklepie.

    To straszne, jak silne jest w Polsce przekonanie, ze buty są jedyną pewną ochroną przed złowrogą naturą. Aż dziwne, że nikt nie nosi butów na głowie.

    Ja jestem zaskoczony, jak widzę, że ktoś przyjeżdża nad morze i po całym tym piasku zasuwa tylko w butach. Mimo, ze od lat oglądam tłumy, które tak robią.

    Sciagaj, chłopie, te buty jak najszybciej, boso jest fajniej. Dopiero w deszczu poczujesz jak bardzo. Pomyśl o luksusie wskoczenia w sam środek kałuży. To daje poczucie wolności jakiego w butach nie zaznasz. Pobiegaj po deszczu, wleź w błoto (tylko nie w mieście, żebyś wiedział, w co włazisz).
    Nie pożałujesz, szczególnie momentu podjęcia właściwej decyzji.
  • Robert

    >Pietrek napisał
    >To straszne, jak silne jest w Polsce przekonanie, ze buty
    >są jedyną pewną ochroną przed złowrogą naturą. Aż
    >dziwne, że nikt nie nosi butów na głowie.
    >

    no naprawdę dobry tekst... z tymi butami na... głowie.

    Chociaż może to nie do końca takie niedorzeczne... To może dlatego właśnie w Polsce jest tyle głupoty i nietolerancji, bo ludzie głowy przed urazami nie chronią...
    Trzeba zacząć lansować nowe hasło: Boso, ale glowa... obuta:-)))
    pzdr
  • Małgorzata Zielińska

    Mnie się to udało, były to właśnie dwa tygodnie spędzone na Wolinie. Opisałam to zresztą w wątku "bose wakacje".
    Podróż (w obie strony) również odbyłam na bosaka, jak wspomniałam w jeszcze innym wątku, latem zawsze prowadzę auto boso.
    Przez cały pobyt w ogóle nie miałam bytów na nogach. Zdarzyło się to ponad 15 lat temu i były to moje pierwsze małżeńskie wakacje.
    Oczywiście, zabrałam ze sobą buty (jak sobie przypominam - dwie pary klapek i może jeszcze jakieś tenisówki), ale okazały się bezużyteczne.
  • pan jazabek

    >Małgorzata Zielińska napisała:
    >Mnie się to udało, były to właśnie dwa tygodnie
    >spędzone na Wolinie. Opisałam to zresztą w wątku "bose
    >wakacje".
    >Podróż (w obie strony) również odbyłam na bosaka, jak
    >wspomniałam w jeszcze innym wątku, latem zawsze prowadzę
    >auto boso.
    >Przez cały pobyt w ogóle nie miałam bytów na nogach.
    >Zdarzyło się to ponad 15 lat temu i były to moje pierwsze
    >małżeńskie wakacje.
    >Oczywiście, zabrałam ze sobą buty (jak sobie przypominam
    >- dwie pary klapek i może jeszcze jakieś tenisówki), ale
    >okazały się bezużyteczne.
    Witam wszystkich gronowiczów a zwłaszcza ciebie Małgosiu.Czytałem twoje wypowiedzi i jestem pod wrażeniem z jaką pasją i determinacją prowadzisz bosy styl życia.Bardzo mało kobiet ma taką odwagę żeby wziąść życie na swoje bose stopy:)a ty to robisz i w dodatku jesteś długodystansowcem:)Podziwiam.D o tego trzeba hartu ducha i ciała a tobie tego nie brakuje.Domyślam się że jesteś kobietą tryskającą energią i zdrowiem a do tego odważne penetrujesz świat wokół siebie.Mam pytanie czy bose stopy otwierają tobie drogę do poznawania świata w jakiś szczególny sposób?Może potęguje to twoją percepcje?A jak wpływa to na twoje zdrowie i wytrzymałość fizyczną?Czy twoje stopy łatwo przystosowują się do warunków w jakich dane jest im przebywać(chłód,brudna ziemia,twarde podłoże)?Może zauważyłaś jakieś zmiany fizyczne które wpływają na zahartowanie twoich stóp?Zapraszam do konwersacji albo założenia nowego tematu.
| |

Motto: "Jedyne w Polsce forum, na którym chodzenie boso nie ma konotacji erotycznych" co...



Fotki

Miejsca grona (0)