Boso jest fajnie! (dawniej: Boso po świecie) [331]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Małgorzata Zielińska

    Witam, dzisiaj (poniedziałek, 26 października) około godz. 14.40 w Krakowie przejeżdżałam samochodem przez most Wandy z ul. Klasztornej w kierunku ul. Rybitwy. Od strony Rybitw do mostu szedł sobie chodnikiem szczupły, wysoki pan w ortalionowej bluzie z kapturem na głowie (akurat była mżawka). Był w krótkich spodniach i zupełnie boso. Czy może to ktoś z członków Grona?
  • olek (aka Reynevan)

    > Od strony Rybitw do mostu szedł sobie chodnikiem szczupły,
    >wysoki pan w ortalionowej bluzie z kapturem na głowie
    >(akurat była mżawka). Był w krótkich spodniach i
    >zupełnie boso.

    Ach ten Kraków! :)

  • Pietrek

    Ja na pewno nie. Nie było mnie tam.
  • Iwona Kozik-Szymoniak

    W piątek 11 czerwca około godz. 16 wracałam samochodem z Wielunia do Krakowa. Gdy minęłam Kłobuck spotkałam dwie autostopowiczki z plecakami. Z daleka nie mogłam rozpoznać, czy obie dziewczyny są boso, czy mają na nogach jakieś jasne japonki których z daleka nie widać. Zwolniłam, bo sama byłam ciekawa. Obie dziewczyny rzeczywiście były boso. Japonki miały przyczepione do plecaków. Normalnie nie zabieram autostopowiczów, bo nigdy nie wiadomo, co to za ludzie. Tym razem solidarność z bosochodzącymi zwyciężyła. Stanęłam i zabrałam je. Nie żałowałam później, bo dziewczyny okazały się bardzo miłe. Najpierw bardzo ucieszyły się, że zabrała je kobieta. Jeżdżą czasem autostopem i czasem zdarzało się że zatrzymywali się panowie rządni przygód, więc nieraz trochę się obawiają. Przez drogę opowiedziały mi, że są przyjaciółkami jeszcze z liceum, a potem razem poszły na studia. Właśnie skończyły i oddały prace magisterskie do recenzowania. Mają więc wolny cały tydzień i postanowiły gdzieś się wybrać. Turystykę uprawiają od liceum i jak powiedziały interesuje je wszystko co spotkają po drodze. Zabytki, przyroda, ludzie. Żartowały, że zaczęły podróżować boso, zanim jeszcze zasłynął z tego Wojciech Cejrowski. Dlaczego, same nie umiały mi odpowiedzieć. Mają po prostu taki styl. Wyczułam że to taki trochę rodzaj buntu przeciwko normom i zwyczajom obowiązującym w ich otoczeniu. A zarazem przyjemny i wygodny.
    Siedząca obok mnie dziewczyna imieniem Basia zdziwiła się, ale i ucieszyła, gdy zauważyła że prowadzę auto na bosaka. Powiedziała mi, że sama ma Fiata Uno i też przeważnie jeździ nim boso. Najwyraźniej poczuła bratnią duszę.
    Do ich paczki należy również chłopak, który zawsze z nimi jeździ. Też podróżuje z nimi na bosaka. To chłopak a właściwie już narzeczony Basi. Tym razem nie mógł wybrać się razem z nimi bo przed obroną pracy magisterskiej zostało mu jeszcze coś do zaliczenia.
    Podróż upłynęła nam szybko i sympatycznie. Nie wpadłam na pomysł, aby zapytać czy nie należą czasem do grona. Już po powrocie pytałam Małgosię, czy w gronie nie zetknęła się z takimi dziewczynami. Będąc dłużej w gronie przeczytała wiele postów i korespondowała z kilkoma osobami. Ale nic nie przyszło jej do głowy.
  • olek (aka Reynevan)


    Iwono,
    Masz sporo "bosych przygód". Strasznie fajnie :)
    Mam coraz większe wrażenie, że małopolska jest najbardziej bosochodzacym regionem w Polsce. Może to przez to, że jesteście na południu?; )


    >Iwona Kozik-Szymoniak napisała:
    >Normalnie nie zabieram autostopowiczów, bo nigdy
    >nie wiadomo, co to za ludzie. Tym razem solidarność z
    >bosochodzącymi zwyciężyła. Stanęłam i zabrałam je.
    >Nie żałowałam później, bo dziewczyny okazały się
    >bardzo miłe.

    Jak 95% podróżujących autostopowiczów... :)
    Zazwyczaj widać, "co to za ludzie". Jeżeli to młodzi ludzie podróżujący z plecakami, to trudno się czegość obawiać.


    >Już po powrocie pytałam Małgosię, czy w gronie nie
    >zetknęła się z takimi dziewczynami. Będąc dłużej w
    >gronie przeczytała wiele postów i korespondowała z
    >kilkoma osobami. Ale nic nie przyszło jej do głowy.

    A czy podczas podróży rozmawialiście o naszej grupce i zaprosiłaś ich na forum? :)

  • Iwona Kozik-Szymoniak

    >olek (aka Reynevan) napisał
    >

    >A czy podczas podróży rozmawialiście o naszej grupce i
    >zaprosiłaś ich na forum? :)
    >
    >
    Właśnie żałuję, że nie poruszyłam tematu forum. Nie jeżdżę znowu jakoś po wariacku ale dość szybko więc jechaliśmy w sumie około 2 godzin. Przez ten czas opowiadały mi o swoich wędrówkach oraz o studiach które właśnie skończyły. Później dopiero przyszło mi do głowy że one (lub jedna z nich) mogą już tu należeć.
  • Jerry

    A ja w sobotę na stacji Metro Centrum widziałem bosonogiego człowieka w okolicach godziny 18. z dużym plecakiem i zawieszonymi na nim glanami :D
  • olek (aka Reynevan)

    >Jerry napisał
    >A ja w sobotę na stacji Metro Centrum widziałem
    >bosonogiego człowieka w okolicach godziny 18. z dużym
    >plecakiem i zawieszonymi na nim glanami :D

    A gdybyś był ok. 12.45, to widziałbyś ósemkę bosych! :)
  • Jerry

    :) Żałuję, ze nie mogłem wpaść :]
| |

Motto: "Jedyne w Polsce forum, na którym chodzenie boso nie ma konotacji erotycznych" co...



Fotki

Miejsca grona (0)