- 1
- 2
-
Ktos z Poznania lub okolic w ogole pojawia sie tutaj, czy tylko odlegle Warszawa, krakow, BIalystok, Trojmiasto...:)? Ktos chodzi na spacery w stolicy Wielkopolski?:) -
Jestem z Poznania, Warszawa to jakiś życiowy przypadek...Ale w ostatnie wakacje udało mi się odwiedzić rodzinne strony i pochodzić po św. Marcinie i Starówce...
-
-
-
No, skoro tu poznaniacy nie zagladaja, to chyba wzorem Anhelicy musisz wyjsc do nich :)
Nazwa grona - Poznan, miasto doznan dobrze pasuje :)
A wyszukiwarka pokazuje, ze macie tam jakis "beach club" i ze jest przynajmniej jedna osoba, ktora lubi chodzic boso; )
Nadal trzymam kciuki!
Zbierajcie sie, a moze zmobilizujecie Krakow, ktory z niewiadomych mi powodow chyba wiecej niz 2 bosych osob na razie jeszcze nie zgromadzil :)
-
Pietrek
w Krakowie byl spacerek 4 osob na bosaka, ale zwykle jet po dwie. Wyglada na to ze raczej praktykujemy na codzien niz odprawiamy swieta... -
To wycofuje swoje oszczercze stwierdzenie! :)
A kto byl?
Co do Waszego praktykowania na codzien to mam swiadomosc i pozostaje z podziwem :) -
Dziwne tylko, ze w POznaniu brak takowych. A w Krakowie to na wlasne oczy widzialem :) -
Pietrek
>Reynevan napisał
>To wycofuje swoje oszczercze stwierdzenie! :)
>A kto byl?
>
>Co do Waszego praktykowania na codzien to mam swiadomosc i
>pozostaje z podziwem :)
spacerek czteroosobowy był w koncu lata co prawda - o tyle wart odnotowania ze moja Ilonka wtedy tez zdjęła buty. Tydzien temu bylismy z Jarkiem na Pustyni Błędowskiej, my dwaj boso, Ilonka w butach, ja z Ilonką co tydzien gdzieś sie szwendam i tradycyjnie butów nie biorę. W długi Łyk-end wybieramy sie na krokusy. Wybieralismy sie juz 3 razy ale pogoda nie dopisywała, wiec lądowalismy bliżej. Jakos poza naszą czwórke trudno nam nowych dobrać.
Mirek lata boso cały czas ale ostatnio ma ciągle zajęcia w łyk-endy, wiec sie z nami nie wybrał.
-
Nadal cisza. Moze poznaniakom nie wypada tak chodzic? :P
ja ostatnio sobie robie krotkie wypady wieczorkami z psem. Ale ze we wtorek mam egzamin a szykuje sie caly dzien w Poznaniu, to nie bardzo usmiecha mi sie bieganie w garniturze po miescie. Jak wiec bedzie dosc cieplo, to koszulka i spodenki w teczke, garniak na caly dzien do kumpla. Tylko buty inne nie wejda do teczki. Wiec sila rzeczy chyba boso caly dzien na miescie; ) -
Andrzej
-
Dzieki. zapakowany jestem, z kumplem umowiony, zobaczymy co wypali :) -
Podobno imię noszę Marta.
uwielbiam chodzić boso, choć po Poznaniu mi się jeszcze nie zdarzyło.
kilka dni temu <brrrr> widziałam dziewczynę przed king's crossem boso. ludzie patrzyli na nią, jak na ufoludka. ja patrzyłam raczej z podziwem, bo tego dnia wyjęłam kurtkę zimową z szafy.; ) -
Anonim
Ja kurtki jeszcze nie wyjalem, chodz dookola w Warszawie juz szaliki, czapki i rekawiczki. Natomiast dzis mi sie mila starsza Pani zapytala: "Panu to tak nie zimno na bose nozki?". A ja na to: "W stopy nie, ale zimno jest, trzeba sie cieplo ubierac bo latwo sie mozna przeziebic". Usmiechnela sie chyab nawet tak pozytywnie, aczkolwiek nikogo nie widzialem jak narazie w stolicy bez skarpet i pelnych butow :) Kto wie, moze niedlugo jednak sie przeziebie. A w Poznaniu jak sie bose sprawy maja? -
-
Anonim
Ooo, ktoś mnie za przykład podał : D a ja dopiero zobaczyłam?
Zimno, zimno, a ja i tak chodzę boso, choć nie za dużo : ) -
-
pssyt
-
Anonim
>Sylfioł napisała:
Ale w ostatnie wakacje udało mi się odwiedzić
rodzinne strony i pochodzić po św. Marcinie i Starówce...
Po jakim Marcinie? ^^ Powiedz, ja tesz kcem XD
-
Robert
-
BosyMarcin17
a może ktoś da się jednak skusić na spacerek po Poznaniu? czekam na propozycje daty i godziny;) -
barefoot_walk
- 1
- 2

