Boso jest fajnie! (dawniej: Boso po świecie) [331]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • olek (aka Reynevan)

    Hej!

    Muszę się z Wami podzielić wrażeniami z ostatniego wyjazdu , na którym byłem :)

    Był to miks spływu kajakowego i podróży po wybrzeżu.
    Na tym pierwszym byłem 5 dni (bo musiałem wrócić na chwilę do Wawy na obronę). I przez ten czas (praktycznie dokładnie 120 godzin) miałem na sobie buty dosłownie 2x, w sumie przez godzin 6, z powodów wyższej koniecznosci.
    Poza tym cały ten czas przeżyłem bez obuwia. Oczywiście spływ nie ograniczał sie do siedzenia w kajaku.
    Mnóstwo czasu spędziłem boso w naturze, ale także w skansenie (a w nim w "działającym" kościele, młynach, różnych chatach, dworskach itp.), restauracji, PKSie oraz kilku sklepach, barach itp.

    Drugi wyjazd to wędrówka po Słowińskim Parki Narodowym, mierzei łebskiej i dalej na wschód.
    Tu już tak dużo boso nie było. Wędrówka z plecakiem wymaga butów i nie zawsze da sie je zastąpić sandałami. Jednak udało sie przejść boso ze 20 kilometrów po plażach (w tym ok 6 nocą), ruchomych wydmach, a także trochę po Rąbce, Łebie i Białogórze.
    Oczywiście chodzenia boso w czasie pobytu na kempingu nie ma co wymieniać :)

    A co do bosych ludzi w kurortach nadmorskich (chyba Marcin kiedys o nich pisal):
    Faktycznie, jest ich malo. Ale wcale im sie nie dziwię. Gdy jest taka temperatura, podłoże parzy niemiłosiernie. Zdażyło mi sie iść kilka kilometrów po róznych małomiasteczkowych chodnikach, asfalcie itp. i miejscami po prostu zagryzałem zęby. Topiący sie asfalt, kamyczki po drodze, gorąca i ostra na krawędziach kostka bauma... gorąca i zasuszona trawa... Taka pogoda - wbrew pozorom - nie sprzyja chodzeniu boso. (o czym dobitnie przekonali sie uczestnicy spaceru z 2.07 :)))

    Ale jeżeli juz kogos widziałem boso to... byli to głównie mężczyzni, zwłaszcza ojcowie z wózkami. Czasem też małe dzieci.

    A jak Wasze wakacje? Czy udaje się Wam chodzić w plenerze boso więcej niż zwykle?
  • Pietrek

    Ech... moje wakacje sie jeszcze nie zaczely... ale nie chodze boso wiecej niz zwykle, bo prawie caly czas chodze boso, wiec wiecej byloby trudno.
    Zazdroszcze Ci.
    Ale przyczyn spadku liczby bosych osob na plazy upatrywalbym nie w temperaturze podloża, tylko w tym, ze kupili sobie buty na plaze, to nie beda chodzic boso. Rok temu bylo nie az tak gorąco a bosych tez bylo mało.
  • Eksel

    A ja po 17 wsiadam w pociąg, który zabierze mnie najpierw do Poznania na chwilkę, a potem ziuuu w okolice Kołobrzegu :)
    Jest to swego rodzaju podróż sentymentalna do wakacyjnego miejsca z dzieciństwa. Jako kilkulatka biegałam wszędzie boso więc dlaczego po kilkunastu latach nie miałabym robić tego samego??; )
  • mkl

    Moje lato w tym roku z punktu widzenia chodzenia boso, to poprostu totalna porażka. W czerwcu zarzyło mi się jeszcze ze dwa czy trzy razy przejechać się na rowerze bez butów, ale na początku lipca to się skończyło, bo poleciały w tylnym kole 3 szprychy. Bez jednej da się jeszcze jeździć, ale mam kiepskie obręcze, więc bez 3, to już odpada. No... I na tym się zakończyły moje bose spacery tego lata.
    Miałem na działkę na wieś - nie pojechałem. Miałem iść na spacer, co ostatnio był - też nie bo praca.
    W sobotę z samego rana jadę do Zakopanego na 4 dni. Jak tam sobie nie pochodzę boso, chociaż trochę, to ja poprostu chyba się rozpłaczę :> Może uda mi się jeszcze wyciągnąć dziewczynę na spacer po Kampinosie, ale musi być ciepło. Bo nie dość, że nie bardzo lubi chodzić boso w miejscach innych niż trawka czy plaża, to jeszcze marzną jej stopy; ) No. Zobaczymy ile mi się uda z tych planów zrealizować.

    A co do miejscowości nadmorskich... To fakt. Zadziwiająco mało ludzi poza plażą chodzi boso. I to nawet pomijając warunki temperaturowe obecnego (minionego) lata. Najwyżej kilkadziesiąt metrów od plaży to większość już jest obuta.

    --
    pozdrawiam, Marcin
    http://mklosfoto.prv.pl
    http://mkl.blox.pl
  • Miro

    No i po wakacjach. Ale udalo mi sie ustanowic rekord - rowno tydzien bez butow non stop - na Mazurach (bez zadnych kajakow, bo nie plywam, tylko przyroda i miasta, w tym Olsztyn). Ale fajniej bylo w Grecji - co do temperatury podloza to generalnie nie bylo problemu nawet na asfalcie, ale: niespodzianka - jedynym miejscem nie do pokonania byla plaza - piasek byl tak rozpalony, ze nie dalo sie zrobic 10 krokow. A czy gdzies dalo sie widziec bose osoby tego lata? Poza - jak zwykle - czasem centrum Krakowa, to tylko w jednej miejscowosci na Mazurach widzialem dzieciaki na bosaka - miejscowe, nie przyjezdne; w Grecji - sporadycznie.
  • mkl

    Biorąc pod uwage to, że tegoroczne lato należy zaliczyć do ciepłych, wręcz upalnych i klimat sprzyjał chodzeniu boso, to powiem, że była "bosa susza". Widziałem może ze dwie osoby... Może trzy. Tak więc ogólnie rzecz biorąc ludzie żadko chodzą boso - nawet gdy jest bardzo ciepło.

    --
    pozdrawiam, Marcin
    http://mklosfoto.prv.pl
    http://mkl.blox.pl
  • Eksel

    Szczerze mówiąc wcale się nie dziwię, że tak mało osób chodzi boso. Ja swój urlop spędziłam praktycznie w 90% z japonkami przytroczonymi do paska ew. schowanymi w chlebaku. No i były potrzebne na fragmentach pokrytych obficie szkłem i innymi śmieciami, po których bałam się przejść.
    Inni ludzie bez butów?? Niektórzy nawet po plaży w trampeczkach biegali; ) Bosej osoby poza piaskiem nie spotkałam. Chociaż może spotkałam, ale nie zwracam uwagi na to czy ktoś jest obuty czy nie; )
  • mkl

    Jezeli chodzi o plaże, to ja wręcz nazwałbym to paradoksem nadmorskiej miejscowości. Tam gdzie właśnie spodziewać by się można większej liczby bosych osób (poza miejscami oczywistymi), tam ku memu zdziwieniu jest ich bardzo mało. Z tego co zaobserwowałem, 99% ludzi zakłada buty już po zejściu z piasku, przy wyjściu z plaży.

    --
    pozdrawiam, Marcin
    http://mklosfoto.prv.pl
    http://mkl.blox.pl
  • Pietrek

    Swieże obserwacje z Helu: Jest duże zróżnicowanie lokalne, dlatego streszczę je osobno dla różnych miejscowości.

    Hel: Byłem jedyny bez butów, sporadycznie ktoś wychodził boso na deptak z "małej plaży" (czyli tej miedzy portem wojskowym i cywilnym), ale dość szybko buty wkładał. Smiesznie było podczas dużego deszczu: ludzie w kurtkach przeciwdeszczowych z kapturami i parasolami kryli się pod daszkami i w bramach - ewidentnie bali sie zamoczyć plażowe klapeczki, w których chodzili prawie wszyscy. Dzięki temu mogłem bez kolejki wejść do banku...
    Prawdopodobna przyczyna: pomiędzy miastem a plażą jest duży kawałek lasu z żużlowymi drogami, a poza tym Hel to jednak całkiem zwykłe miasto.


    Jurata: na plaży boso byli tylko ludzie leżący na kocyku albo włażący do wody. W samym kurorcie nikt się boso nie pokazywał, chyba, że właśnie wkładał buty schodząc z plaży i nie miał blisko wolnej ławeczki, żeby się otrzepać z piasku.
    Przyczyna: kurort - chodzenie boso to luzactwo, które nie idzie w parze z duchem miejsca.

    Jastarnia - w ciągu 2 tygodni spotkałem 3 osoby boso w miasteczku w różnych niezależnych od siebie momentach. Ewidentnie poszli spacerkiem po plaży, zeszli na ulice i już nie wkładali butów.
    Generalnie schodząc z plaży ludzie wkładali klapki - ale dopiero przed torami kolejowymi, to była taka wyraźna granica przypominająca, że się buty nosi.
    Natomiast po stronie zatoki było różnie: w rejonie szkoły surfingowej ludzie raczej chodzili boso, bo tam jak wyszli z ośrodka to siedzieli cały czas w wodzie albo na piasku. Wieczorem na molo szli przebrani i w butach. W porcie osoby bosej nie spotkałem.

    Kuźnica - w ciągu jednego dnia spotkałem sporo osób bosych - ok. 5 - prawdopodobnie dlatego, że tor kolejowy tam biegnie niemal po plaży i nie jest tak wyraźną granicą przypominającą. No i do plaży ze wsi jest bardzo blisko a sieć uliczek to raczej przejścia między domkami - również nie przypomina ludziom, że idą boso po ulicy. Atmosfera jest bardziej domowo-intymna.

    Chałupy - welcome to! Obecność plaży naturystów i duży ośrodek windsurfingu sprawia, że ludzie władają buty jak im się przypomni, a przypomina im się niezbyt często.

    Władysławowo, Chłapowo, Cetniewo - poza plażą nikogo bosego nie widziałem. Na plaży zdarzyli się ludzie, którzy szli brzegiem wody w gumiaczkach i krzyczeli na dzieci, że zamoczą nogi chodząc po wodzie a jak doszli do zejścia z plaży, to przenieśli dzieciaki od wody do chodniczka na plecach, żeby się nie upiaszczyły... Nie bardzo rozumiem, po co przyjechali tutaj, skoro boją sie wody i piasku. Starówka warszawska byłaby dla nich lepszym miejscem na urlop.
  • Emilia

    ja byłam na rejsie na Mazurach, no i wiadomo, na łodce to non-stop boso, ale to włąściwie się nie liczy; )
    Poza łódką i najbliższą okolicą portów czy przystani boso nie widzialam niemal nikogo...
    Aja, ku zdziwieniu mojego brata i reszty załogi nie spieszyłam się do nakładania butów, ale czasem trzeba było.
    Orobinę na boso w Giżycku i Węgorzewie, boso w Sztynorcie w strugach deszczu (przynajmniej butów nie zmoczyłam;)), bosy
    spacerek po Mikołajkach, wliczając w to sklepy i pocztę, no i
    oczywiscie boso w przeróżnych mniej cywilizowanych miejscach
    czy postojach "na dziko" - lasy, łąki, leśne ścieżki i sklepy też.
    Buty czasem się przydawały, głównie na dłuższe dystanse i wieczorami - marznąć nie chcialam; )



  • Pietrek

    Pospaceruj boso po śniegu, od razu przejdzie Ci marznięcie
  • _być człowiekiem-to pytanie_

    Wadowice_boso po namiocie wyłożonym dechami (ach te drzazgi), boso po spieczonej glinie z wystającymi ostami (da się!!), boso po mięciutkiej trawie na boisku, boso po cudo łagodnej wykładzinie w kaplicy, boso po kamiennej posadzce_ ech cudo :]]
  • _być człowiekiem-to pytanie_

    ach i boso po dworcu Kraków Główny :]
  • olek (aka Reynevan)

    No, w koncu widzę wpisy w tym wątku, a już myslalem, ze i w wakacje wszyscy obuci chadzali..; )

    Co do śniegu - to wiesz Pietrek, ze chyba masz rację?:)
    Ja troche pochodzilem w zeszlym i poprzednim roku (ale w ostatnim sezonie nawet calkiem calkiem) i od tego roku... po prostu nie znosze, jak mi jest cieplo w stopy! :) a jest mi w nie cieplo prawie nieustannie :)
    Czy po kilku razach moze poprawic sie tam ukrwienie? hmm.. (ale oki, oki, bo to nie ten watek!)

    A czy kolezanka z Sulejówka zawita na jakiś spacer grupy warszawskiej? Gorąco zapraszam! :)
  • _być człowiekiem-to pytanie_

    a chętnie zawita :]
  • olek (aka Reynevan)

    no to... klamka zapadła... słowo się rzekło.. kobyłka u płota... wpadlas jak sliwka w kompot... i w ogole! :) Super! :)

    Jezeli teraz nie przyjdziesz, to... klątwę jakowąś rzuce! (jak na wszystkich tych, którzy obiecywali, a potem sie rakiem wycofywali... albo - co gorsza - slowem sie nie odezwali... :P )
  • _być człowiekiem-to pytanie_

    oki oki _ jak śliwka w kompot powiadasz?heh_ale nie ugotujecie mnie?? obiecaj; )
  • olek (aka Reynevan)

    Hmmm... No, jeżeli ugotowanie miałoby Ci zaszkodzic, to nie zrobimy tego... Obiecuje!
    Tak mało nas już zostalo...; )
  • Krewetka

    Ja niedlugo zamierzam podreptac boso po Holandii...ciekawe co miejscowi studenci na to; )

    Tak wiec do Was niestety nie dolacze...ale udanego spacerku :)

    I lepiej jej nie gotujcie...jak nie chce; )
  • olek (aka Reynevan)

    CZESC! :)
    Hmmm... zdaj nam raport, a potem opisz koniecznie! :)
    Ale czy Twoja deklaracja znaczy, ze trafilas w koncu do kraju, w ktorym jest cieplej niz w Polsce? :)

| |

Motto: "Jedyne w Polsce forum, na którym chodzenie boso nie ma konotacji erotycznych" co...



Fotki

Miejsca grona (0)