-
kasiatoya
od jakiegos czasu tez sobie zadaje to pytanie...
i nie chodzi o to ze nie mam pomyslow
mam ich od groma tylko same jakies takie idiotyczne i po bardziej szczegolowym rozpracowywaniu widze same minusy i problemy
chyba jestem kobietka malej wiary
czy ktos moglby mi opisac swoje poczatki (najlepiej udane!!!)
-
Anonim
Zdecydowanie, sila przebicia, pewnosc siebie, upor, przebojowosc - to miedzy innymi glowne cechy ktore powinna posiadac osoba chcaca odniesc sukces w biznesie...
Bede mial wiecej czasu to napisze cos o sobie :) -
kasiatoya
w takim razie zdecydowanie brak mi pewnosci siebie i sily przebicia... -
Anonim
To radze poszukaj pracy, najlepiej w jakiejs wiekszej firmie - zobacz co i jak, nawet na niskim stanowisku bedziesz mogla obserwowac jakie sa zasady i metody pracy... po pewnym czasie ocenisz czy jestes gotowa czy w ogole Ci sie to podoba ... Oczywiscie bedziesz to musiala przelozyc na swoj wlasny uzytek (swojego interesu). Ktos moze powie ze praca w duzej firmie to nie jest najlepszy rodzaj praktyki - moze i nie, ale napewno jest to lepsza praktyka i wiedza niz praca w malej firmie gdzie zwykle mozna nauczyc sie zlych metod, zlego gospodarowania etc.
Statystycznie wiekszosc ludzi chce prowadzic wlasny biznes ale tak naprawde nie zdaja sobie nawet sprawy co za tym idzie i czesto jak maja okazje sie przekonac mowia - DZIEKUJE! Dlaczego ? to proste, przy malym biznesiku zarobisz jak w przecietnej pracy tyle ze pracujesz praktycznie 24h na dobe a nie 8 godzin 5 dni w tygodniu - oczywiscie masz szanse rozwoju i to jest wlasnie przewaga wlasnej inicjatywy gospodarczej, jezeli przezwyciezysz wszelkie przeciwnosci losu, pogodzisz sie z utrata zycia towarzyskiego/prywatnego masz szanse rozwinac swoj biznesik do malego biznesu z ktorego bedziesz wyciagac zdecydowanie wiecej pieniedzy niz ze sredniej pracy jednak caly czas przy zalozeniu twojego pelnego oddania firmie ... Nie jedno malzenstwo sie przez to rozpadlo i nie jedna osoba jest do dnia dzisiejszego sama - pomimo ze ma stabilizacje i mozna by powiedziec ze jest bardzo atrakcyjna osoba na partnerke/partnera - po prostu brak czasu sprawia ze niestety trudno a wrecz sie nie da polaczyc tych spraw... Oczywiscie z czasem firma osiagnie pewien etap ktory pozwoli wlascicielowi na odrobine zycia prywatnego itp ale zwykle nie nastepuje to szybko ...
Zwrocilem uwage na partnerke/partnera czy w ogole malzenstwo - bo to bardzo wazne i wiekszosc ludzi do tego dazy a wlasna firma bardzo temu przeszkadza ... Chyba ze obydwie osoby chca tego samego czyli godza sie na takie poswiecenia... To zdecydowanie zmienia ta kwestie. Pisze o tym, bo tak jak napisalem ze nie jedno malzenstwo i zwiazek sie rozpadl przez firme to tak samo nie jedna firma rozpadla sie przez te same powody.... Czyli innymi slowy trzeba miec to na uwadze. W przypadku podjecia pracy nie ma tego typu rozterek/problemow 8 godzin i do domu ... takze mozna pogodzic rodzine,zycie prywatne
itp...
Wyzej wspomniane problemy dotycza zwykle kobiet bo im bardziej zalezy na rodzinie, bliskosci partnera itp - taka genetyka .... wez to pod uwage..
W Polsce nie jest latwo poczatkujacemu przedsiebiorcy chocby ze wzgledu na poczatkowe koszty dzialalnosci typu ZUS jakies 700zl , ksiegowy okolo 200zl , ewentualny lokal to juz kwestia miasta lokalizacji, pracownicy i kolejny ZUS-y od nich, telefon, jakies reklamy itp.. Takze pomysl musi naprawde miec rece i nogi zeby zarobic nawet na te podstawowe koszty... Łatwo je wyliczyc i np. przyjmujac ze mamy 15% zysku na naszych towarach (przyklad dzialalnosci handlowej) szybko obliczymy jaki musimy miec dzienny obrot aby zarobic na podstawowe koszty ... Po takich obliczeniach latwo zweryfikowac nasz biznes - po prostu czy jestesmy w stanie zrobic dzienny utarg na jakims tam poziomie ktory zapewni nam utrzymanie w sensie zarobku na koszty nie mowiac o zysku dla nas.. Podalem za przyklad dzialalnosc handlowa bo ona jest stosunkowo najtansza na poczatku - wszelkiego rodzaju gastronomia, uslugi itp wymagaja dodatkowo duzego nakldau finansowego na samym poczatku.. nie mowiac juz o sanepidach etc. etc.
Piszesz "...brak mi pewnosci siebie i sily przebicia..." mysle ze po prostu musisz sie okreslic co chcesz robic co Cie interesuja jak bardzo wazna jest dla Ciebie rodzina :)
I wazna uwaga najlepszy interes to taki ktory jest dla Ciebie pasja innymi slowy interesujesz sie ta dziedzina od dluzszego czasu i traktujesz ja w pewnym sensie jako hobby ...
-
-
kasiatoya
:)
wielkie dzieki za wskazowki!
jesli chodzi o rodzine to masz racje
myslalam juz o tym
jestem w troche nietypowej sytuacji bo sama wychowuje synka i to wlasnie o czas dla niego najbardziej sie martwie
ewentualny partner czy tez idac dalej malzenstwo raczej mnie nie interesuje (na razie za dobrze mi samej)
co do duzej firmy to tak tez zrobilam jak radzisz
tzn. pracuje w mysle ze sporej firmie (kilka placowek w wawie i okolicach) i rzeczywiscie glownie obserwuje a to co widze niezbyt mi sie podoba dlatego coraz czesciej mysle o czyms swoim
ogolnie zadziwia mnie ogromna rotacja w firmie jak i uklady tam panujace...
ladnie to wyglada z zwenatrz a w srodku sie psuje
widze tez jak ja reaguje na niektore sytuacje
moja praca ostatnio glownie polega na czekaniu i nawet nie przypuszczalam ze tak bardzo bedzie to dla mnie meczace
jesli chodzi o wlasna firme to moja sytuacja wyglada tak ze mam do dyspozycji okolo 200m2 lokal niby w centrum otwocka ale z bardzo niewygodnym wejsciem i to jest najwiekszy jego minus
nie mam kasy pracujac na pol etatu mam troche czasu
jestem plastykiem i raczej w tym kierunku wolalabym sie realizowac nadal
no sama nie wiem
ale dzieki za to co napisales zwlaszcza z tymi kosztami
troche mnie to otrzezwilo -
Anonim
Jak tylko moje uwagi Do czegos sie przydadza to bardzo sie ciesze i nie ma sprawy, pytaj ja chetnie odpowiem ...
A wracajac do glownego watku to uwazaj !!! bo z tego co widze to masz pomysly jestes w miare kreatywna , masz jakas pasje (plastyka) kwestia ze nie masz kasy i to oznacza ze jestes o krok od wejscia w spolke z kims kto ja ma .... a tego nie polecam !!! Bez wzgledu kto by to nie byl, masz przyjaciela ? niech nim pozostanie - gdy w gre wchodzi kasa to wszystko sie ruinuje - oczywiscie nie mozna generalizowac jednak wiekszosc ze znanych mi spolek predzej czy pozniej padla ...
Ale co do twoich zainteresowan (plastyka) to moze sprobuj cos zrobic no ty juz wiesz co wychodzi ci najlepiej - sprobuj to sprzedac np. na allegro - obrazek, rzezbe no sama rozumiesz ... to w sumie nic nie kosztuje (allegro) a da ci informacje jak twoj produkt jest postrzegany jakie jest zainteresowanie itp ... pozniej moze wlasna strona www i produkacja na calego :) czego serdecznie ci zycze :))) aaaa slyszalem ze w modzie jest odnawianie starych mebli badz robienie nowych na stare :) to z plastyka zwiazane a podobno bardzo dochodowe :) zycze sukcesow.... -
kasiatoya
przyznam ze przemknela mi przez mysl spolka ale z kim nie rozmawiam to kazdy mowi to samo co ty ze na spolkach po prostu sie zle wychodzi...
co do allegro to troszke zaczelam juz dzialac w tym kierunku ale nie zadowala mnie to miejsce i drazni mnie haracz jaki zgarnia poczta polska...
jak na razie nie jestem zorientowana na szybkie zrobienie kasy wiec traktuje to co robie (wystawianie obrazkow) jako niegrozne hobby :)
ale przyznam ze chcialam zorganizowac cos wiekszego tym bardziej ze praca u kogos nie za bardzo mi odpowiada
-
Olga
otworzyc interes super sprawa.latac biegac zalatwiac i wreszcie przychodzi ten moment kiedy zarabia sie kase ,sa duze obroty i trzeba zatrudnic ludzi.mimo ze mam dopiro 24 l sporo juz zdolalam doswiadczyc w handlu.najbardziej chcialabym przestrzec przed wlasnie nieuczciwymi pracownikami,ktorzy kradna na potege,nie wazne ze sie siedzi caly czas w sklepie.taki cwaniak i tak sobie poradzi.czy da sie duza czy mala pensje to nie ma znaczenia.w trazniejszych czasach to plaga.raz wynoszenie towaru,anulowanie paragonów,nienabijanie na kase,podkladanie wydruków z kart platniczych z poprzednich dni.kombinacji jest mnostwo.ja mialam delikatesy (piekne) ale pracownicy tak nas okradli ze zamknelismy je.poza tym faktycznie nie ma zycia prywatnego.
handel spozywczy przezywa teraz wielki kryzys.jesli otwierac sklep to z alkoholem i maly osiedlowy to pojdzie.tylko ostrzegam ludzie to takie skrzeki na ceny,ja mialam juz tego dosyc gdy w kolko sie slyszalo drogo,drogo.
zostal mi salonik prasowy w centrum,a co jest najsmieszniejsze to zaczne go chyba zaopatrywac w hipermarketach bo jest taniej niz w hurtowni.to wola o pomste do nieba.
ps.co i rusz slysze ze kolejny sklep pada.
POWODZENIA -
Anonim
W Polsce utarl sie stereotyp ze jak masz firme (sklep,uslugi etc.) to juz musisz duzo zarobic ... Bo tak bylo, ale niestety jest coraz trudniej i w tej dziedzinie zaczyna byc u nas podobnie jak na zachodzie - drobny sklepikarz zarabia skrome pieniazki, czesto robi to bo lubi taki styl pracy a gdyby zalezalo mu na kasie poszukalby pracy gdzie moglby zarobic wiecej pracujac mniej ...
Jeszcze do nie dawna maly sklepikarz po roku otwieral drugi sklepik itd itd ... Dzis takie przypadki sa coraz rzadsze... Niestety duze firmy, sieci, hipermarkety wymuszaja taka konkurencje, z ktora mali nie maja szans. To przykre ze male firmy nie maja zadnych preferencji w stosunku do duzych.
To co pisalem juz gdzies wczesniej, z roku na rok, z miesiaca na miesiac na ten sam biznes trzeba miec wiecej srodkow - konkurencja. Kiedys bar to byl bar, dzis to juz nie bar tylko pub i potrzebuje specjalnego wystroju/klimatu ktory kosztuje - to samo tyczy sie kazdej branzy...
Dązymy do pewnych idealow chcemy podwyzszac standardy, jakosc uslug a dodatkowo obnizac ceny - stad nowe technologie, nowe rozwiazania ktore drogie w zakupie okazuja sie wygrywac z innymi i stosujac je mozna uzyskac tani produkt/usluge - ale to wszystko podnosi poprzeczke co do wielkosci inwestycji.
I niestety to wlasnie wysokosc wkladu czesto warunkuje powodzenie dzialnosci - mozna otworzyc maly sklepik ale mozna tez otworzyc wiekszy z koszykami/wozkami - dysponujemy wtedy wiekszym asortymentem, kupujemy wiecej towaru a co za tym idzie mamy wieksze mozliwosci rabatu. Wiele firm bedzie chcialo wstawic do nas bezplatnie swoje lodowki i inne elementy wyposazenia sklepu - co znacznie uatrakcyjni sklep a nie wymusza kosztow. Do tego jednak nie wystarczy maly sklepik to juz musi byc cos wiecej...
Sporo ludzi chce robic interes majac 10tys zl - sadzą ze to wystarczy - na cos napewno wystarczy, ale czy to sie utrzyma ???
Liczy sie kazdy szczegol trzeba zdac sobie sprawe ze ludzie chca i lubia wydawac pieniadze ale trzeba stworzyc im do tego warunki co niestety wymaga nakladow ...
-
Olga
uwierz mi duzy sklep to jeszcze wieksze klopoty.najwazniejsze jest miejsce i znajomosci. kolega ma market 500m chodzi i placze bo nie moze odlozyc nic.jak mu sie uda to przychodzi jakas fakturka do zaplacenia i wyjmuje.starcza mu na dobre zycie.obroty ma konkretne ok 1mln do 1,5 mln,ale co z tego gdy jedzie na malej marzy i mieli pieniadze.
kazdy mysli ten to ma kasy nie prawda .na te zmartwienia to dziekuje.wojny z pracownikami,zlodziejstwo.
ludzi w markecie zatrudnia ok.50 pensje,prad,wszystko to zliczyc skorka za wyprawke.
znam przyklad czlowieka ktory ma sklepik w b.dobrympunkcie 35m,zatrudnia 4 osoby miesieczny obrot 500 tys. to jest interes.marza ok,30-40%,koszta zadne.i jak to sie ma poprzedniego przykladu(tam marza 10-15max.
najlepsze interesy to uslugi,albo handel ale z marza 100-300%(najpredzej bedzie to gastronomia)
co do duzego wkladu.ja salonik zalozylam praktycznie bez pieniedzy.mebelki zrobjl stolarz za juz nie pamietam dajmy na to 1500.,reszte dostalam od firm. towar na kredyt no ok 10.000.
kasy fiskalnej od razu nie kupowalam ,jedyny powazny wydatek to kaucja za 3 miesiace,ale mozna sobie zalatwic gwarancje bankowa.
poprzednie delikatesy wklad spory bo 80 tys,ale towar za ok 100 tys prawie caly dostalismy w kredyt.
MIEJSCE I ZNAJOMOSCI -
Olga
PRZESTROGA DLA INNYCH
BRON PANIE BOZE NIE LADUJCIE SIE W SALONIKI PRASOWE NA FRANCZYZIE Z KOLPORTEREM.
KURSY KAUCJE BAZZWROTNE CUDA NIEWIDY,OSZUKUJA, OD OBROTU DAJA TYLKO 10%,KONTROLE,NIE MOZNA ZAMOWIC TEGO CO SIE CHCE,CALY ASORTYMENT TYLKO OD NICH CENY DROGIE.
OTWORZYC SAMEMU. PRASE,ALE TYLKO PRASE OD NICH I LICZYC SZTUKI SPRAWDZAC FAKTURY.
MEKSYK
-
!! ALLL !!
no wlaśnie – a jak z pozwoleniami na taki salonik prasowy?? jeżeli gdzieś w ruchliwym miejscu np. przystanku autobusowym, przejściu dla pieszych, rondzie? jakie pozwolenia? od kogo? gminy? czy zarządu dróg miejskich? może MZA? zapewne sa jakieś normy co ile ma stać od czego i ile ma zostawić miejsca dla np. pieszych....
ciekawy jestem? Oczywiście wystarczy jak wykonam ze 100 telefonów ale skoro masz praktykę... to wiesz więcej jak urzędasy =)
Dzięki
-
Anonim
Uslugi, gastronomia - zgadzam sie jak najbardziej moze jeszcze na dokladke do tego jakis handel jako uzupelnienie ...
Z duzymi firmami, sieciami, marketami etc nie damy rady takze fakt sam handel to sliski temat. Miejsce - oczywiscie podstawa, chociaz znam przypadki gdzie miejsce nie bylo super ale po kilku latach zyskalo na atrakcyjnosci chocby przez rozwoj miasta - niestety to wymaga czasu.
Poza tym SUPER MIEJSCA zwykle SUPER kosztuja - sa w Polsce miejsca gdzie wlasciwie wszystko pojdzie, ale slono sie za nie placi - mam na mysli scisle centra miast, badz miejsca wypoczynku takie jak Zakopane gdzie ruch jest caly rok ...
Innymi slowy albo rzucamy sie na gleboka wode i szukamy swietnego miejsca liczac sie z duzymi kosztami utrzymania albo sami kreujemy miejsce od podstaw zaczynajac od malych kosztow ...
A salonik rzeczywiscie tak slabo idzie ??? Sam myslalem o czyms takim w stylu RELAY - napewno slyszalas o tej sieci, masz jakies zdanie o nich ??? -
Olga
chodzilo mi o spolki z kolporterem.ja biore od nich tylko prase z rabatem 21% to spory rabat bo zaczyna sie chyba od 15% A MAX to 24%.
moj jakos idzie ale nie jest to szczyt marzen.licze ze sie rozwinie.na razie jest przy nim budowa ZLOTE TARASY, i malo ludzi sie tam kreci.
ostatnio coraz czesciej mysle o zalozeniu biura ksiegowego.
czekam az sie zwolni lokal w podziemiach marszal.-jerozol.(ale sie chyba nie doczekam)
organizuja tam tylko przetargi.czynsz za m = dochodzi do 700zl.(oczywiscie na gastron.)ostatnio tamtedy przechodzilam patrze wolne az mi serce szybciej zabilo.niiestey to byl tylko remont.
w arkadi ponoc ok.60-80 euro.
galeria mokotow tez niezle miejcse,ale znam 2 osoby ktore z niej wyszly bo nie bylo ruchu.zalezy co sie sprzedaje .
ja mam go w biurowcu tylko malym.
mam totka ,punkt przyjec prania,napoje,slodycze,ciastka bulki,nabial itd.
piczatki i wizytowki mozna wyrobic.
polecam kazdemu malo w sumie pracy przy tym jest.
jak na razie mi wystarcza i brak mi motywacji(jesli chodzi o salonik) zeby dzialac i go rozkrecac.
po pirwsze duza reklama, ulotki mam zrobione ale nie nie rozniesione.
teraz jest lato moze sie rusze.
ps.lody tez mam. -
Olga
mam do ciebie prosbe.powiedz jak najlepiej zalatwic sprawe.moj brat ma u siebie modem ja mieszkam na strychu i chce zrobic do siebie podlaczenie czy jedyne wyjscie to kupienie routera czy tez sa inne patenty.co sie z tym wiaze.jaki jest mniej wiecej koszt. -
Anonim
Ma modem i oczywscie jakies lacze typu neostrada etc...
Najtansze wyjscie to zakup wlasnie ROUTERA z wbudowanym switchem i modemem - ten ktory obecnie uzywa najpewniej ma zlacze USB a nie RJ45 bo gdyby mial RJ45 (malo bylo tych modeli chyba ze to jakas kablowka) to wtedy mozna by kupic sam ROUTER ze switchem. To rozwiazania to wydatek 200-250zl max - polecam do takich zastosowan sprzet DLINK - latwy w konfiguracji wzglednie tani w razie co sensowny serwis.
Jest jeszcze jedna metoda zupelnie najtansza - wystarczy polaczyc wasze komputery kablem (poprzez karty sieciowe) wtedy komputer twojego brata bedzie udostepnial internet Tobie - to zdecydowanie najtansze rozwiazanie jednak ma wade: zebys ty mogla korzystac jego komputer musi byc wlaczony ...
Osobiscie polecam pierwsze rozwiazanie z routerem tanie i bez problemowe co wiecej zwykle wbudowany switch ma 4 porty takze mozesz jeszcze podlaczyc jakies 2 osoby (np. sasiadow) spadna ci koszty lacza ...
Jezeli z jakis wzgledow nie mozesz polozyc kabla to mozesz zastosowac polaczenie bezprzewodowe pod warunkiem ze stropy nie sa jakies mega żelbetonowe... Ale wtedy do tego rozwiazania z routerem trzeba dodac kolejne 250zl za access point (radio) i okolo 100zl za karte sieciowa radiowa (w kompie u Ciebie ) bo tak na kabel to starczy zwykla sieciowka za okolo 20zl.
A co do biznesu to gratuluje !!! Miejsce obok Zlotych Tarasow to naprawde cos, srodek Wa-wy, srodek Europy ... No i na maxa wpakowalas tam pomyslow to podwyzsza pewnosc ze interes pojdzie, po pewnym czasie z pewnych rzeczy zrezygnujesz, pewne zmienisz lub dodasz i w koncu biznes sie wykrystalizuje :)
Mysle o czyms w Wawie ale zdaje sobie sprawe ze musi to byc dobry strzal - zbyt duze koszty zebym mogl pozwolic sobie na strate ... -
Olga
wielkie dzieki.
obok mnie jest kolejny biurowiec w którym pracuje ok1500.piękna perspektywa.jak bedzie cieplo z koleżanką rozdamy przed wejściem ulotki w kusych stroiach albo przebraniu jakiegoś misia,stworka
(nie boj sie wyglądem nie odstrasze potencjalnych klientow,bo oczywićsie to nie jest moje zdjęcie,ale to pewnie to wiesz) -
Olga
postawić samemu kiosk to wyższa szkola jazdy.po pierwsze sam zakup kiosku spory koszt,zalezy oczywiści jaki(od 1000-15000)mapki,zezwolenia dla mnie za dużo zachodu.lepiej wynająć lokal.
zeby prowadzic salonik to zakladasz firme,musisz mieć nip z nim do urzedu rejestrujesz dzialalność,placisz 100 albo 50 zl,czekasz ok tygodnia na wpis do ewidencji i masz firme.potem regon i dzialasz.
firme możesz zalożyć wczesniej ,dopoki nie wyślesz odpowiednich papierkow do skarbowego i zusu nic nie placisz.
jesli nie wiesz czym dokladnie bedziesz sie zajmowal to wpisz sobie kilka żeczy
handel hurt,. detal.,ksiązki alkohol,gastron.jakies uslugi itd bo kazda zmiana we wpisie kosztuje 50zl. mala kwota ale lepiej miec od razu niz ciagle latac i coś dopisywac tym bardziej ,że chodzi o czas.kupujesz towar ,bierzesz prase od KOLPORTERA,RUCHU bądż GARMOND PRESS.
KASY FISKALNEJ NA POCZATKU NIE KUPUJESZIDZ DO KSIEGOWEJ TO CI WSZYSTKO OBJAŚNI -
Anonim
Podoba mi sie to ze inwestycja w taki "Salonik" nie jest duza a wrecz mala. Te dzialalnosci z ktorymi do tej pory w taki czy inny sposob sie zetknalem wymagaja wiekszych nakladow niz te o ktorych piszesz ... Jestem mile zaskoczony :) -
www-MASCU-LINE-blogspot-com
A co myślicie o takiej knajpce w stylu PRL. W surowym betonowym stylu. Filmami barei gdzieś w tle. Tablicami typu "po skończonej pracy załóż majtki". Piwem, drinkami o nazwach nawiązujacych do tych czasów np."dobrobyt gierka" albo "mocny milicyjny".
W takim humorystyczno-refleksynym stylu?
Co o tym myslicie?
A tak apropos jak wyglada załatwianie koncesji na alkohol? Ile to kosztuje? i jak długo trwa?
dzieki za odp

