-
m.
Beksiński przenosi swoimi obrazami do innego świata patrząc na jego prace wpada się jakby w studnie tego co wykreował- każdy z jego obrazów wywołuje niesamowite emocje -
nina
Jego obrazy są po prostu niesamowite. Jego twórczość jest do tego stopnia niespotykana, że oglądając jego pracę, przenosi się do zupełnie innej rzeczywistości. Tak ja je przynajmniej odbieram. Mistrzostwo. -
Anonim
Mrok.....śmierć....kwestionowa ny w malowidłach sens istnienia.
No jakoś tak.
I losy Jego syna- Tomasza.
Polecam poczytać jezeli ktoś nie zna tej postaci. -
Anonim
pierwszy raz obejrzalam wystawę Beksińskiego w Sanoku, miałam wtedy z 15 lat, jeszcze nigdy sztuka nie wywolala we mnie tyle emocji.
Obrazy sa mroczne, ale maja w sobie cos co mnie przyciąga .
zmusza do refleksji
najbardziej jednka ciekawi mnie to co wtedy myslal autor, ile w jego glowie klebilo sie dziwnych i przerazajacych mysli
-
-
izaa.
Beksinski mowil,ze ludzie nie powinni tworzyc interpretacji do jego obrazow, bo on o niczym nie myslal :p nie bylo tam przerazajacych mysli-po prostu mial jakas wizje, a jak zaczynal przenosic ja na kartke, to ona sie zmieniala: tutaj dodamy cos, tu jeszcze cos innego...i w ten sposob powstaly jego dziela. kazdy, kto malowal lub rysowal kiedykolwiek cos wlasnego wie,ze tak jest zawsze.
tylko tyleze Beksinski robil to w pieknym stylu. niepowtarzalnym stylu. -
. ☆☆☆
-
Faja
Obrazy Beksińskiego są hipnotyzujące...
Najbardziej podoba mi się w nich to że nie maja zadnego przesłania.
Są kwintesencją sztuki- ich jedynym celem jest istnienie. -
Anonim
-
ZJEDZ SKRĘTA
mroczny klimat, kolorystyka, styl i brak konkretnego przesłania - jedynie widok:) -
Jimmy P.
W jego twórczości pociąga mnie forma przekazu, oryginalność... Myślę, że starał się malować tak, aby nie były widoczne żadne ślady po machnięciu pędzlem. Poza tym, zgadzam się ze stwierdzeniem wyżej, że jego obrazy to sztuka dla sztuki. Sam twierdził, że nie mają one większego znaczenia, a są jedynie odbiciem marzeń sennych. Nie da się ich w żaden sposób zaszufladkować, choć wielu próbowało. -
Arrabal
"A więc substrat naszej sztuki istnieje dla nas jedynie z strony swej energii, zupełnie niezależnie od tego, czy jest dobrem lub złem, pięknem czy brzydotą, czystością czy harmonią, rozpasaniem, zbrodnią czy cnotą. Artysta odtwarza zatem życie duszy we wszystkich przejawach; nic go nie obchodzą ani prawa społeczne, ani etyczne, nie zna przypadkowych odgraniczeń, nazw i formułek, żadnych z tych koryt, odnóg i łożysk, w jakie społeczeństwo olbrzymi strumień duszy wepchnęło i osłabiło go. Artysta zna tylko-powtarzam-potęgę, z jaką dusza na zewnątrz wybucha. Sztuka jest objawieniem duszy we wszystkich jej stanach, śledzi ją na wszystkich drogach, wybiega za nią we wieczność i wszechprzestrzeń, wgłębia się z nią w praiły bytu i sięga w tęczowe szczyty"
Takim artystą jest dla mnie Beksiński i za to go cenię i w pas się kłaniam. Nie szuka poklasku, ale tworzy z pasją co zawsze było, jest i będzie rzadkością.
Pozdrawiam -
Jimmy P.
Święte słowa. Niestety, w dzisiejszych czasach, niewielu jest takich artystów. Cały XXI w. jest opakowany i poszufladkowany w niepotrzebne ograniczenia, teoretycznie mające wprowadzić porządek. W rzeczywistości bywa inaczej.
