-
Anonim
Nie wiem co wam się nie podobało. Ja wiele nie oczekiwałam bo to pierwszy koncert... -
Anonim
brak kontaktu z publicznoscia.. nie umywaja sie do kooks'ów - oni pokazali ze mozna sie zajebiscie bawic i cieszyc z koncertu -
Anonim
-
-
Magda .
a skoro mowa o The Kooks, to jak najbardziej pozytywnie. Luke dał czadu, co nie zmienia jednak faktu, że na żywo fałszuje chlopak trochę i ma dość pospolity głos. Pod tym względem Alex bije go na głowę.
Ja Wam mówię, że Arctic Monkeys wrócą jeszcze do Polski i pokażą, że potrafią zawładnąć publiką xD -
Anonim
maatko, nic ci się nie podoba... Wprawdzie Alex ma faktycznie zajebiście czysty głos, ale z Lukiem nie jest tak źle... Ale na Kooksach się bawiłam lepiej. Bo obmacałam Luka... xD -
Mardy.
I tak Wam cholernie zazdroszcze, ze mogliscie chociaz przez chwile ich posluchac. Jak nie przyjada do Polski to chyba trzeba bedzie sie wybrac za granice -.- -
Anonim
ale publicznosc i tak sie bawila wspaniale.najbardziej mi sie podobalo gdy przy pier iwszym odcieciu 20tysia ludzi zaczęło machać rytmicznie.
dobry koncert ale dupy nie urywał.
peter,Bjorn John w namiocie duzo lepiej zagrali.
a to co pokazałi moby gaba i kooksi (moja subiektywna kolejnosc) w dniu następnym moim zdaniem mistrzostwo -
Anonim
-
asia
dajcie im spokój- to był ich pierwszy koncert u nas, mieli zły start. mi się koncert bardzo podobał, a publika bawiła się świetnie- było największe pogo na całym openerze:P
a kooksi mi się nie podobali -
Nie trzeba mówic, że ja- 90kilka kilo żywej masy odczuwam to pogo boleśnie do dzisiaj :). Koncert był zajebisty i każdy kto był w pogo może to potwierdzić.
-
Anonim
pogo pogiem, tam pewnie zawsze jest dobra zabawa, ale kto stal troszeczke dalej juz chyba tak pozytywnie tego koncertu nie odczuwal. mam gdzies ich autokary i pioruny. przyjechali po to, zeby dac dobry koncert, a nie po to, zeby Alex robil kupe na scenie. a jezeli psulo sie to naglosnienie to jak najbardziej rozumimem jego zlosc, ale tez powinien sie opanowac troszeczke, a nie strzelac fochy na caly swiat. takie sa moje odczucia. jestem bardzo, bardzo, bardzo (i tak bez konca) zawiedziona. pokazali sie z fatalnej strony. nie przypuszczalam, ze ONI tak moga.
ale pozloscilam sie, a i tak ich uwielbiam; D -
Matador.
ja straciłem buty:p niestety a może stety to co zrobili Kingsi to mistrzostwo! -
dominika
tego koncertu wolałabym nie pamiętać. zero kontaktu z publicznością, wersje wszystkich piosenek były zwolnione a alex zachowywał się jakby zjarał dwa gramy (możliwe ze tak było) i miał wszystko w dupie. nawet jak mówił do publiczności to można było zobaczyć, jak jemu się nie chce. gdyby nie Basement Jaxx, którzy byli zajebiści to chyba bym się popłakała. przyjechałam dla arcticów a oni tak mnie zawiedli. a i nie usłyszałam moich ulubionych 'szybkich' piosenek ! zamiast mnie rozbudzić, ten koncert wprawił mnie w stan, że jakby ktoś dał mi tam śpiwór i poduszkę przysnęłabym przy piosence 'Only Ones Who Know'. piosenki same w sobie były boskie jednak nie na koncert. co oczywiscie nie zmienia faktu, ze ich nowa płyta bedzie na pewno fantastyczna sądząc po nowych piosenkach, które nam zagrali:) -
-
asia
moja siostra straciła sweter, koleżanka buta, a jakaś dziewczyna chyba spódnice:P liczę, że przyjadą się zrehabilitować w naszych oczach:D ale, no dobra, mogło być lepiej:P -
-
asia
dokładnie! nie wiem, jak było z tyłu, ale ci co byli pod samą sceną i gdzieś w połowie to się bawili świetnie. ja jestem dobrym przykładem:P żywym;] -
-
asia
na pendulum i na prodigy też:P od skakania to myślałam, że mi nogi odpadną:D -
Chodzi mi raczej o to, że na BJ nie miałem siły stać po koncercie AM. A Pendulum i Prodigy też były świetne :).
-
asia
to fakt:P ja skakałam najbardziej na 'where's your head at?', a resztę to skakałam i tańczyłam bardziej umiarkowanie:P

