- 1
- 2
-
Witam,
jestem architektem pracujacym obecnie za granica. W zwiazku z tym, iz bardzo tesknie za nasza kochana ojczyzna zastanawiam sie powaznie nad powrotem :)
Jednak chcialabym was kolegow architektow zapytac o bardzo przyziemna poniekad kwestie, mianowicie o wasze zarobki. Jestem bardzo ciekawa jak to sie ma w chwili obecnej. Wiem, ze ze znalezieniem pracy nie ma zadnego problemu, ofert jest mnostwo. Moglibyscie mi jednak troszke przyblizyc jak to sie przeklada na finanse. Nie posadzajcie mnie o zbytni materializm, po prostu pytam z ciekawosci, poniewaz w ogloszeniach nie zamieszcza sie info o wynagrodzeniach. W szczegolnosci interesuja mnie wszelkie informacje o duzych pracowniach w Warszawie. Bede bardzo wdzieczna za wszelkie informacje :)
Serdecznie pozdrawiam wszystkich architektow i nie tylko :))) -
DżoanaEs
a jak jest z zarobkami za granicą? ja dopiero zaczęłam studia i nie wiele wiem o sytuacji na rynku pracy w kraju, a już tym bardziej za granicą. Aczkolwiek chętnie bym się dowiedziała...:) -
luksusowa bezdomna
mysle,że bez uprawnień nie ma co liczyć,ze sama pensja wystarczy od 1 do 1...
takie słuchy chodzą; ] -
nie wiem czemu, ale jakos nikt nie chce powiedziec, ile zarabia, popelnilam nietakt pytajac?? -
-
luksusowa bezdomna
ja nie mowie,gdyz nie pracuje w Polsce,ale przeciez wiadomo,ze jako student lub czlowiek zaraz po dyplomie,czyli bez uprawnien zarobisz jakies 1300-1600zl srednio.
-
Anonim
-
Anonim
bez uprawnien a nawet dyplomu czasami (w czasie studiow zaocznych itd) w takiej stolycy to min 2kawałki spokojnie. więc po dyplomie stawka tylko rośnie.
z uprawnieniami nie wiem- szef się chyba obrazi jak go zapytam, a na pewno prawdy nie powie; ) -
justa
hej ula wogole :)
w wawie mozna zarobic od 1400 do 2500 na reke zaraz po studiach - zalezy gdzie trafisz
w białym wiesz jak jest słabo ludziki dostaja od 900 do 1300 niestety
podobnie w kielcach
jak bylam na praktyce to ludziki 2 lata po studiachw jednej pracowni i tez dostawali 1000 na reke - wiec słabiutko to wyglada
mnie ciekawi jak jest w poznaniu i wrocławiu jak ktos wie to piszcie
pozdrawiam -
fghnfghng
Hej!
Zależy co potrafisz, jak radzisz sobie z tematem.
Nie mogę powiedzieć nic o swoich zarobkach gdyż nie pracuje na etat i ciężko byłoby to godzinowo policzyć (praca na etat mnie póki co nie urządza). Moi znajomi w trójmieście zarabiają około 2500. Są też ambitniejsi-którzy sie wykazują i 4000 dostają.
Ale chyba nie z powodu zarobów chcesz tu wracać??
Jak masz stabilna robotę i nie mieszkasz w RPA to nie wracaj!!!
Pozdro! -
Dragon Art
a w jakich biurach w trójmieście płacą 2500-4000zł na etacie? ja po podwyżce zarabiam 2000 zł chętnie się zgłosze to biura gdzie dają taką kase:) -
Anonim
mitomanów architektów to ja też znam. jeden nawet bez dyplomu zarabia 4klocki do ręki w warszawie... taki kozak. buahaha -
Anonim
A moze załózcie swoja firme? http://www.urzadzanie.pl jest na sprzedaz badz do wynajecia na miesiac, dwa, rok :D -
kamar
-
Hubert Trammer
>Zajebisty napisał
>te 4000 to chyba ktos musi siedziec po godzinach lub nie
>miec domu.
Nie mogę zdradzić w jakich pracowniach bo wiem to od osób, które obowiązuje tajemnica służbowa jeśli chodzi o wysokość ich zarobków. ale znam takich, którzy nie są mitomanami, a mówili mi że zarabiają w warszawskich pracowniach ok. 4000zł bez nadgodzin. Oczywiście taka stawka to nie norma ale też nie ewenement.
Oczywiście to ludzie z dyplomami i z pewnym doświadczeniem.
Przy tym najczęściej wygląda to tak że z 4000zł dostawanych do ręki 1000zł jest na etacie z ZUSami, a 3000zł jako umowa o dzieło obłożona tylko podatkiem dochowym, czyli pracodawca wykłada na takiego pracownika
1000 x1,66 + 3000x 1,23 = 1660 + 3690 = 5350, czyli gdyby wykładał tę samą sumę bez obchodzenia przepisów skutkującego minimalizacją emerytury, chorobowego, pieniędzy za urlop wychowawczy itp to do ręki byłoby 3220zł
Myślę że osoba mająca doświadczenie w pracy za granicą może w Warszawie spokojnie zawalczyć o 4000zł.
Oczywiście trzeba pamiętać że w Warszawie życie jest droższe niż w innych miastach.
-
Michał
Z tego co mówicie wnioskuję, że jeśli wszystko zależałoby od zarobków znacznie mniej ludzi pchało by się za wszelką cenę na wydziły architektury. Tutaj nie chodzi tylko o zarobki... tak mi się wydaje :]
pzdr -
Madziar
>Michał napisał
>Z tego co mówicie wnioskuję, że jeśli wszystko
>zależałoby od zarobków znacznie mniej ludzi pchało by
>się za wszelką cenę na wydziły architektury. Tutaj nie
>chodzi tylko o zarobki... tak mi się wydaje :]
>pzdr
Trudno się z Tobą nie zgodzić, ale to nie jest odkrywcze stwierdzenie. Chyba jednak dla większości osób o wyborze studiów nie decydują potencjalne przyszłe zarobki. Pod tym względem architektura i tak nie wypada najgorzej, szczególnie, że jest wiele kierunków, po których pracy w zawodzie po prostu nie znajdziesz. -
justa
macie racje nie tylko o zarobki tutaj chodzi
ale jak sie skończyło studia to chce się jakoś zarabiac i zyc na pewnym poziomie
ja wybrałam te studia bo trudno mi było wyobrazić sobie robienie czegos innego w przyszłości
ale o zarobkach warto wiedzieć - zwłaszcza jak sie rozważa gdzie chce się mieszkać
-
Anonim
to dziwne bo cena za projekt to dla studenta II albo II roku bez uprawnien ( oczywiscie ktos to pozniej musi sprawdzic z dyplomem) to od 3 tys do 5 za srednio duzy projekt ktory sie robi w 2 tygodnie siedzac po 10 godzin dziennie. jesli pracuje na wlasna reke. w krakowie mozna wyciagnac od 1000 do 1 500 miesiecznie bedac malym biednym studentem przed polmetkiem.
projekty wnetrz zajmuja mniej czasu i sa porownywalnie platne i bez uprwanien. -
krishu
Owszem ostatnio jest już lepiej z zarobkami. Jednak wciąż trudno o rozeznanie o faktycznych stawkach - zarobkach. Milczenie obowiązuje nie tylko z tytułu tajemnicy, ale również wśród bliskich znajomych.
To dla wszystkich ciężki temat :), o którym nie lubią mówić, a przecież chodzi tylko o świadomość. Jest już wiele zachodnich firm (filii) w których można zarobić ok. 3000-3500zł (W-wa)
Dla mnie ważne jest, a może ważniejsze, co robię. Jak na razie z roku na roku łapie mnie coraz większa frustracja i rozczarowanie. Oczywiście zabrzmi to śmiesznie, ale po studiach czułem moc i zapał z którą mógłbym "budować II Japonię". Jednak Polskę dopada kapitalizm (w najgorszym wydaniu taki z lat 50/60 US), ekonomia i brak fantazji, a do tego wszystkiego mamy szefów, których świat zamyka się często wokół nich samych. Czyżby nikt nie chciał stworzyć silnej i poważnej firmy, która będzie prosperowała długo? -
rtc
na taka firme trzeb amiec zaplecze finansowe...
niestety idealisci dawno wygineli :o(
rtc
- 1
- 2
- Przeglądaj grona w kategorii Nauka
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
KOMUNIKATY: z nowym rokiem sie cos nowego wymysli:) POLECANE LINKI: strona technikum architekto...

