-
Saule
Oj ja mam. Tylko czasem niepotrzebnie sobie odpowiadam. Zwracam uwagę na szczegóły, które innym wydają się nieistotnymi głupotami. I zbieram kamienie, a później puszczam kaczki. I za dużo marzę. -
Kali
Nieprzeciętność leży raczej poza moim zasięgiem. Ot jestem sobie zwykłym gościem z pokoju bez klamek. Z którą postacią się utożsamiam? Ze Ślepcem na spacerze. -
Szatanek
A ja nie sie utozsamiam z nikim. Czuje sie w pelni soba.
Fakt. mam kilka cech jednej, drugiej, trzeciej postaci z filmu. ALe tylko tyle. -
wiśnia
Ja całkowicie identyfikuję się z Amelią.
To jakby ona była mną, a ja nią.
Pewnie uważacie, że się chwalę, czy coś w tym guście, że chcę być na siłę taka jak Amelia, ale po prostu wiem, że Wam mogę powiedzieć wszystko tak jak jest naprawdę.
Jestem nieśmiała, zamknięta w sobie, nie mam zbyt wielu znajomych i nigdy nie miałam, jestem raczej cicha myszką, moim życiowym celem jest pomagać innym, szukam drobnych uciech i zamiast żyć w tym świecie, żyję marzeniami.
Mój przyjaciel cały czas mi to wytyka.
Wam mogę powiedzieć: jest pewien chłopiec, w którym się chyba zakochałam, ale zamiast spróbować się do niego odezwać, wolę go sobie wyobrażać przy moim boku i o nim śnić. Boję się zmierzyć z rzeczywistością. W końcu mam prawo zmarnować sobie życie. -
-
julia
nie ma czegos takiego ja marzyc za duzo.
lubie Amelie i krasnala tez lubie :) -
cyanide girl
>♫monika♫ napisała:
>Ja całkowicie identyfikuję się z Amelią.
>To jakby ona była mną, a ja nią.
>Pewnie uważacie, że się chwalę, czy coś w tym guście,
>że chcę być na siłę taka jak Amelia, ale po prostu
>wiem, że Wam mogę powiedzieć wszystko tak jak jest
>naprawdę.
>
>Jestem nieśmiała, zamknięta w sobie, nie mam zbyt wielu
>znajomych i nigdy nie miałam, jestem raczej cicha myszką,
>moim życiowym celem jest pomagać innym, szukam drobnych
>uciech i zamiast żyć w tym świecie, żyję marzeniami.
>Mój przyjaciel cały czas mi to wytyka.
>Wam mogę powiedzieć: jest pewien chłopiec, w którym się
>chyba zakochałam, ale zamiast spróbować się do niego
>odezwać, wolę go sobie wyobrażać przy moim boku i o nim
>śnić. Boję się zmierzyć z rzeczywistością. W końcu
>mam prawo zmarnować sobie życie.
to tak jak ja :)
-
Vesna
Amelia podoba mi się okrutnie jako postac ale zastanawiałam się nad tym czy tak naprawdę można życ, czy może to tylko film...
Z waszych wypowiedzi wynika, że można.
Z moich przemyśleń wynikało, że nie - i cieszę się, że to nieprawda.:) -
czekoladka
-
Ewelina Brygida
Zanim obejrzałam, ktoś mi zapowiedział, że moje różne zachowania strasznie mu przypominają Amelię, i odwrotnie. Nie spodziewałabym się, że aż tak... ale miło;) -
Tou
Zwracam uwagę na szczegóły w filmach
Nie do końca siedzę w tej rzeczywistości, co reszta ludzi dookoła
Zadaję sobie pytania na temat ludzi w mieście
I te drobnostki, które lubię
Ale żeby się zaraz z kimś utożsamiac? Dobra postac filmowa musi miec w sobie coś z widza oglądającego ten film, inaczej nikogo by to nie wciągało :) -
Czarny charakter
>wiśnia napisała:
>jest pewien chłopiec, w którym się
>chyba zakochałam, ale zamiast spróbować się do niego
>odezwać, wolę go sobie wyobrażać przy moim boku i o nim
>śnić. Boję się zmierzyć z rzeczywistością. W końcu
>mam prawo zmarnować sobie życie.
Mam tak samo. Chłopców jest nawet dwóch. Jednemu dwa razy zostawiłam czekoladę w szatni. Odzywanie się, do czego nie mam odwagi, zastępuję takimi gestami. To oczywiście nic nie daje.
Poza tym, tak samo jak Amelia, kiedy byłam mała, miałam rybę, która popełniła samobójstwo. Tzn. ryba Amelii jedynie usiłowała się zabić, aż w końcu dla świętego spokoju wypuszczono ją do rzeki.
Czasem robię dziwne miny.
I mam głupie pomysły. Amelia powiedziała kanarowi fragment wiersza, a ja lubię śpiewać na pustych klatkach schodowych. -
Naake
-
Anonim
W pewnym sensie się z nią utożsamiam no i tak jak ona zadaje sobie dziwne pytania na temat tego świata, dochodząc do mądrych, a może jednak śmiesznych wniosków? Sama nie wiem...Czasami chodzę z głową w chmurach albo siedzę i gapie się w jakiś punkt, zastanawiając się na głupotami. Trochę to dziwne, ale trudno; ) Chyba codziennie przypominam sobie różne cytaty, z książki czy filmu, i są one moim mottem na dany dzień. Szczególnie polecam te z Małego księcia i oczywiście z naszej Amelii; * -
Anonim
Też odnajduję w sobie wiele z Amelii.
Inne spojrzenie na świat, dziwny charakter, hmm..; ) -
agnieszka
Amelię poznałam stostunkowo późno - odnajdywałam w niej siebie. Zajmuję się problemami otaczająceych mnie ludzi - kiedyś, prawie tak jak Amelia doszłam do wniosku że będę pomagać ludziom. Zadaję sobię dziwne pytania, ale też często potrafie wymyślić długą niesamowitą historię (tak jak w przypadku "Nino się spóźnia. Amelia widzi tylko dwa wytłumaczenia:(...)")
Chciałabym właśnie taka pozostać - jak nasza Amelia :) -
MJ
Tylko widzicie, w "Amelii" są dwie Amelie. Pierwsza Amelia trwa przez ogromną większość filmu, druga pojawia się w samej końcówce. Pierwsza z braku odwagi ucieka w różne drobne przyjemności, druga wie czego chce.
"Utożsamiam się z Amelią, bo cieszą mnie drobiazgi" - nie bardzo wiem jaki ma to związek z postacią Audrey... Te radosne detale w gruncie rzeczy wcale radosne nie były, co znajduje potwierdzenie w zakończeniu. Jak myślicie dlaczego Amelia nie poprzestała na jednym, małym pocałunku? No właśnie.
A Nino wygrzebujący skrawki zdjęć spod budek fotograficznych, zbierający ślady butów odciśniętych w betonie? No właśnie.
Film z drugim, a może i trzecim dnem, więc błagam nie spłycajcie go do "Jestem zajebista jak Amelia, bo lubię ciągutki...".
-
Anonim
-
MJ
>a d a napisała:
>Ej Ty, nade mną! Dobrze mówisz!
Bo jestem dobry.
Poza tym, w tej chwili jesteś przeze mnie otoczona, więc lepiej szybko coś wymyśl.

