-
Szafir
Nie moglem wczoraj zasnac, wiec z nudow robilem sobie w myslach podsumowanie - plebiscyt, dotyczace przedstawien Zydow w powojennym filmie polskim. Udalo mi sie stworzyc liste moich osobistych typow, mniej lub bardziej wyrazistych, mniej lub bardziej stereotypowo-kiczowatych, lecz naprawde fantastycznych i zapadajacych w pamiec. Oto ona:
Zyd z getta: 'Ulica graniczna', pierwszy powojenny film Aleksandra Forda. Czarno-biale arcydzielo, groza i dramat ginacego Getta.
Zyd karczmarz: klasyk klasykow, ale szczegolnie przeze mnie lubiany. Jankiej z 'Pana Tadeusza' nieszczegolnie do mnie przemawia, chociaz aktora (Kowalski) bardzo cenie. Tamten Jankiel zdaje mi sie jakis sztuczny, jakby z obrazka wyciety - jak i cala obsada tej narodowej epopei. Natomiast Jankiel z 'Chlopow' Rybkowskiego to kreacja doskonala - Zyd troche mroczny, troche krecacy na boku woje interesy, zagadkowy, zawsze wiedzacy wiecej... Podobnie jak ojciec Racheli z 'Wesela' Wajdy, chociaz np. sama Rachela, zamiast eteryczno-magicznie, wypada po prostu jak rozlazla flegmatyczka.
Zyd dezerter: czyli Moryc Haber z 'C.K. Dezerterow'. Niezapomniany spiewak ('Pan mnie pytasz, jak to jest/z przodu frak, a z tylu pies...'), bardziej zydowsko Zborowski wypada w drugiej czesci, chociaz sam film to juz dno dna.
Zyd marcowy: czyli Marcys Siedlecki z 'Marcowych migdalow'. Rzut oka na rok 1968 na prowincji, senny i smutny film, troche w tonacji 'Yesterday'.
Zyd ratowany: czyli dzieci zydowskie ratowane przez Polakow - szorstkich, steranych wojna ludzi, walczacych z wlasna obojetnoscia - tak naprawde role dzieciece sa tutaj wtorne, licza sie kreacje Polakow: Ryszarda Hanin ('Jeszcze tylko ten las') i Andrzej Kotys ('Tate' - jedyna bodaj glowna rola tego mistrza epizodu). Podobna historie opisuje epizod serialu 'Polskie drogi' Morgensterna - historia Kurasia i starego Sommera, oddajacego swoja wnuczke na przechowanie. Wyciskacz lez.
Zyd obiecany: znowu Wajda i jego 'Ziemia obiecana'. Poczatek filmu, gdy na koscielne modlitwy naklada sie szachrisowe mamrotanie Zydow w synagodze, a w tle snuja sie dymy z lodzkich kominow sprawia, ze po plecach przechodza mi ciarki. Tak to musialo wygladac. Nawiasem mowiac ciarki przechodza mnie tez, gdy widze biust Zuckerowej (Kalina Jedrusik, pamietna chwila w dorozce).
Zyd handlarz: niesamowity Szymszel ('garnki lutuje...') z 'Nocy i dni', a do tego plejada zydowskich charakterow z 'Lalki' (tej z Kamasem, serial), wsrod nich przede wszystkim stary Szlangbaum...
Zyd starozytny: czyli Sara i jej ojciec z 'Faraona' Kawalerowicza - troche w stylu patriarchalno-biblijnym. Ale prawdziwy Zyd w tym filmie to FENICKI kupiec Dagon, w ktorego postaci ('aj aj, moje nieszczesne stopy, po coscie mnie tutaj przywiodly!') skupily sie wszystkie cechy zydowskiego kupca cwaniaka. Karykaturalne, ale doskonale...
Hmmm... Z mojej strony to chyba tyle. Moze dorzuccie cos od siebie, co wam jeszcze do glowy przychodzi? Ja raczej unikalem przykladow groteskowych, ograniczajacych Zydow do pejsatych kapelusznikow, krzycacych w kolko 'aj waj'.
Czekam na wasze propozycje! -
królewna.xls
Niezle. Kurcze, niby powinnam (konotacje rodzinne...) ale sie na znam na tym w ogole... -
no a AUSTERIA i moja Gouda ukochana( wczoraj z nia rozmawialem i zawsze kiedy ja widze zawsze przypomina sie jej rola w austerii i ten krzyk BLANKA!!! BLANKA!!! GDZIE MOJA BLANKA?!!! ona taka jest na prawde) ale zydy z ziemi obiecanej to naprawde cymes i ta scena kiedy kierownik fabryli placi minianowi za to ze sie dobrze kiwal po 1 rublu...naprawde piekne
-
Madame Brovary
Dokladam ponetna Zydowke z Zazdrosci i medycyny (Majewski) oraz Weisera (Marczewskiego).
pzdr. -
-
Tundra
-
Szafir
Kazdemu sie trafiaja takie wieczory. Przekuc nude w plodny post to sztuka nie lada :D -
Nevermore
Ostatnio w tvp1 puszczali ekranizacje opowiadania Borowskiego "Pozegnanie z Maria". W roli mlodej Zydowki, ktora niestety nie pamietam jak sie zwala, wystapila Katarzyna Jamroz... :))) Wiecej nie potrafie dodac do tej wypasionej listy Szafira:>

