-
Anonim
-
PL
Każdy po swojemu. Ja np. rozumiem to tak: jest się na zakręcie kiedy się jest w jakiejś krótkotrwałej i mocno niestabilnej sytuacji życiowej. Na przykład w trakcie rozstania z ukochanym/-ną (lub tuż po rozstaniu), w trakcie zmiany pracy, po poważnej operacji wiążącej sie z trwałą, częściową utratą zdrowia etc...
--
PL -
Pola
a czym jest "na zakrecie" u Osieckiej??
dobrze sie pan czuje??
to swietnie...
wlasnie widze
jasny zwrok
rowny krok
jak w marszu
i ten dymiacy paperos, zeby nie zalamal sie glos... ehhh -
Anonim
Polinezjo, tylko cytujesz, a ja oczekiwałam własnego, subiektywnego podejścia do problemu. Co rozumiesz przez zacytowane słowa? Postaraj sie :)
Już nie oglądając się na Osiecką - co znaczy dla Ciebie "bycie na zakręcie"? -
-
Pola
ja to ja
do piet Osieckiej nie dorastam
ale coz: na zakrecei ,to taki moment w zyciu, kiedy sie nie ma co ze soba zrobic, trzeba podjac jakas decyzje, ale nie bardzo wiadomo, jaka...
na zakrecie czlowiek bywa w przelomowych chwilach, kiedy czuje sie bardzo samotny i bezradny, ale gdzies na dnie tli sie iskierka nadziei, ze jednak ktos pomoze, kiedys wyjdzie sie na prosta...
czy tak lepiej?? :))) -
Anonim
o niebo:)
W wolnej chwili napiszę, o co dokładnie mi chodziło, skąd te pytania -
Pola
-
Anonim
Po pracowitym tygodniu - własnie teraz.
Spodziewałam się większej ilości wypowiedzi, stąd ta zwłoka.
Otóż...
Polinezja dobrze odczytała moje intencje, moje pytanie było związane z "Na zakręcie".
Rok temu powiedziano mi, że nie powinnam czytać Osieckiej, na pewno nie słuchać Jandy, że na "zakręt" mam jeszcze czas. Jadna śpiewała "Na zakręcie" właśnie w chwili takiego załamania, po rozstaniu z mężem (jeśli jestem w błędzie - przepraszam. przytaczam tylko słowa, nie zagłębiałam się osobiście w Jej biografię). Miała ok. trzydziestu lat.
Poczułam, że nie rozumiem tego utoworu. Że rozumieć nie mam prawa, przynajmniej nie w chwili obecnej. Zastanawiam się, czym więc jest ten szeroko pojęty zakręt, na poznanie którego mam jeszcze czas. -
Anonim
Przynajmniej w mniemaniu tych, którzy najwidoczniej tego już dostąpili. -
Pola
no cóż... ja już chyba miałam takie zakręty, ale nie wydaje mi się, żeby zakręt mogł mieć wyłącznie jedno znaczenie...
mój zakręt bynajmniej nie wiązał się z utratą męża, a jednak był... -
Anonim
Mimo to nie każdemu jest przez wszystkich przyznawane prawo do nazywania swoich życiowych słabości, podknięc "zakrętami". Może więc mylimy się co do interpretacji? -
Pola
wydaje mi się, że Osiecka nie pogniewałaby się, gdyby wiedziała jak wielu ludzi swoje załamania określa mianem zakrętu... -
Frida
Zakręt to taka sytuacja życiowa, kiedy nie wiesz, co zrobić; z jednej i drugiej strony nadchodzi miliard sygnałów, ty czujesz się źle i nie potrafisz o niczym zdecydować. -
agusia
-
Anonim
-
Pola
wydaje mi sie, ze sytuacja gorsza od zakretu jest rondo... :)))) bledne kolo... -
Anonim
-
Pola
i nie zycze nikomu, aby musial sie przekonac jak to jest na wlasnej skorze... -
Anonim
opiewajmy więc zakręty i ich zbawczy wpływ na walkę z monotonią życia -
Pola
nie jestem pewna, czy ten wplyw jest taki zbawczy... slady pozostaja w duszy...

